Telewizja Polska jako bastion dla działalności „charytatywnej” Jerzego Owsiaka nie wpuściła dzienniakrza portalu wpolityce.pl i tygodnika „wSieci”, Marcina Wikło, powołując się na tzw. "zaostrzoną politykę bezpieczeństwa". Cóż to za kuriozalna polityka?

Wszystko wyjaśnia tzw. lista uprawnionych do uzyskania akredytacji czyli „Oświadczenie Zarządu Fundacji WOŚP ws hejterów". Czytamy w nim m.in. :” Piotr Wielgucki, prowadzący portal kontrowersje.net, oraz takie serwisy internetowe i pisma jak wpolityce.pl, gazeta wsieci i serwis wsieci.pl, Telewizja Republika, portale fronda.pl i niezalezna.pl, publikują artykuły, które mają na celu jeden cel, zresztą wcale nie ukrywany – zniszczyć działalność WOŚP, oraz całkowicie zdyskredytować Jurka i Lidię Owsiak.".

Sam Wiklo napisal na portalu wPolityce.pl: — Co najmniej dziwne, prawda? Co oznacza „zaostrzona polityka bezpieczeństwa TVP” można się przekonać oglądając relację na żywo ze studia, do którego chciałem się dostać. — komentuje Wikło i przytacza słowa Owsiaka, wrzeszczącego: — Będziemy tutaj dzisiaj mieli bardzo wielu gości!
Warto podkreślić, że wokół Owsiaka znajduje się kilkaset osób, w tym dziennikarze. — Czy to bezpieczne? Czy to mieści się w „zaostrzonej polityce bezpieczeństwa TVP”? Bo jeśli to ma być sposób na zamknięcie ust żądającym transparentności dziennikarzom, to upadek WOŚP jest bliski. Za rok już być może nie będzie po co się akredytować. — podsumowuje Wikło.

No cóż, co tu dużo mówić: Owsiak to „krul” polskiego mainstreamu. Reszta to tylko hejterzy. Miejmy nadzieję, że nadejdzie dzień w którym Owsiak przyzna się do wszystkiego. A tak, niech dalej kręcioła się kręci.

Philo