W liście biskupi zwracają uwagę na fakt, że w trakcie procedury zapłodnienia in vitro – na różnych jej etapach – giną ludzie na najwcześniejszym, zarodkowym etapie rozwoju. „Metoda in vitro powoduje ogromne koszty ludzkie, jakie są z nią związane. Dla urodzenia jednego dziecka dochodzi w każdym przypadku do śmierci, na różnych etapach procedury medycznej, wielu istnień ludzkich. Jeszcze więcej zarodków poddanych jest zamrożeniu. Nauka i wiara podkreślają, że od momentu poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem, ludzką osobą w fazie embrionalnej – podkreślają biskupi.

Nieznane są także, co przypominają hierarchowie, pełne skutki tej metody dla dzieci za jej pomocą poczętych. „Coraz liczniejsze badania pokazują, że skutkiem tej procedury jest mniejsza odporność, wcześniactwo, niedowaga, powikłania, a także częstsza zapadalność na rozmaite schorzenia genetyczne. Metoda ta jest więc zwyczajnie niebezpieczna dla dzieci poczętych przy jej pomocy”- wskazują biskupi.

Niepokój moralny budzić też może fakt, że procedura ta zawiera w sobie elementy eugeniczne, i prowadzić może do eliminacji i niszczenia słabszych zarodków. „Zapłodnienie in vitro to młodsza siostra eugeniki – rzekomo procedury medycznej – o najgorszych skojarzeniach z nie tak odległej historii. Procedura zapłodnienia pozaustrojowego zakłada bowiem „selekcję” zarodków, która oznacza ich uśmiercenie. Chodzi o eliminację słabszych zarodków ludzkich, zdiagnozowanych jako nieodpowiednie, czyli o „eugenizm selektywny”, piętnowany wielokrotnie przez Jana Pawła II i inne autorytety” – wskazują biskupi.

Niebezpieczne społecznie jest również to, że przy pewnych rodzajach zapłodnienia in vitro głębokiej przemianie ulec może definicja prawna ojcostwa i macierzyństwa. Poczęte tę metodą dziecko może mieć trzy matki: genetyczną (dawczynię materiału genetycznego), biologiczną (tę, która je urodziła) i społeczną (tę, która je wychowuje). „Oddzielenie prokreacji od aktu małżeńskiego zawsze niesie ze sobą złe społeczne konsekwencje i jest szczególnie niekorzystne dla dzieci przychodzących na świat wskutek działania osób trzecich. Prawne usankcjonowanie procedury in vitro pociąga za sobą nieuchronnie redefinicję ojcostwa, macierzyństwa, wierności małżeńskiej. Wprowadza także zamęt w relacjach rodzinnych i przyczynia się do podkopania fundamentów życia społecznego” – ostrzegają autorzy listu.

Biskupi wyrazili również głębokie uznanie dla tych wszystkich, którzy – choć dotknięci są dramatem niepłodności – zachowują wierność zasadom etyki chrześcijańskiej i otwierają się na adopcję, a także wezwali polityków, by uruchomili programy, których celem jest rzeczywiste leczenie niepłodności.

List podpisany przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Michalika, biskupa Kazimierza Górnego, przewodniczącego Rady ds. Rodziny KEP oraz arcybiskupa Henryka Hosera, skierowany jest do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, marszałków Sejmu i Senatu, premiera oraz przewodniczących klubów parlamentarnych i sejmowych komisji - zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny.

TPT

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »