Kiedy policjanci próbowali w trakcie miesięcznicy smoleńskiej wylegitymować Władysława Frasyniuka, ten zaczął z nich kpić, mówiąc, że ma "w d... prawo" i nazywa się Jan Józef Grzywko.

"Poproszę pańskie nazwisko" - tak zwrócił się jednak z funkcjonariuszy do Frasyniuka, który najpierw odpowiedział: "Jan Kowalski, PiS i Sprawiedliwość". Frasyniuk kpił z policjantów i imię Władysław łączył z konspiracyjnym pseudonimem "Władek", który jak twierdził, zyskał w czasie walki w w czasach PRL.

Kolejne pytania policjanta i groźby, że wprowadzanie w błąd legitymującego funkcjonariusza grożą odpowiedzialnością karną, nie poskutkowały i Frasyniuk odpowiadał: "Skąd pan wie, że Jan Józef Grzywko to nie jest moje prawdziwe?".

Cała scena została zarejestrowana na poniższym filmie:

krp/Fronda.pl