Zadłużeni w szwajcarskiej walucie rozpoczęli manifestację przed Sejmem. Podkreślają, że rząd nie chce pomóc osobom, które nie są w stanie spłacać wysokich rat.
Frankowicze spod gmachu Sejmu udadzą się przed siedzibę Prokuratury Generalnej. Następnie będą protestować pod filią jednego z banków na ul. Marszałkowskiej.
Kredyty we frankach zaciągnęło ponad 700 tyś. Polaków. Część z nich nie radzi sobie ze spłatą. 35-letni ochroniarz z Bielska-Białej zastrzelił się w trakcie służby z broni maszynowej. W liście, który pozostawił rodzinie, poinformował, że do tego kroku zmusił go drogi frank. Pozostawił żonę i sześcioletnią córkę, które odziedziczyły dług.
MT/Radio Maryja
