„Rezolucja przyjęta dwa dni temu przez Zgromadzenie Narodowe, choć nie ma mocy wiążącej, została uznana za pierwszy krok ku delegalizacji najstarszego zawodu świata we Francji. Naszym celem jest społeczeństwo bez prostytucji, płatny seks nie może być porównywany do pracy zawodowej – stwierdza rezolucja. Przed parlamentem protestowały osoby, dla których – jak głosił jeden z plakatów– „Seks to praca". Tego samego wieczoru został złożony projekt ustawy, która pozwoli karać klientów prostytutek pozbawieniem wolności na okres do dwóch miesięcy i grzywnami w wysokości do 3750 euro”- informuje „Rzeczpospolita”.


We Francji jest około 20 tysięcy prostytutek. Dziś Francuzi coraz rzadziej sprzedają swoje ciała. W 1990 roku 80 proc. prostytutek stanowili Francuzi. Dziś ten odsetek wynosi 10 proc. Reszta to cudzoziemcy.


Janusz Palikot znów jest kilka kroków za Europą i nosi zeszłoroczne garnitury.


Ł.A/Rp.pl