Belgia stoi przed perspektywą rozpadu na Walonię i Flandrię. W przeddzień wyborów w królestwie, w których zwyciężyć mogą zwolennicy tego rozwiązania, francuska gazeta „France Soir” opublikowała sondaż, z którego wynika, że 67 proc. Francuzów byłoby gotowych przyjąć do siebie frankofońską część sąsiada. Liczba zwolenników aneksji rośnie z roku na rok – w 2007 stanowili „jedynie” 54 proc. ankietowanych.

Także Szwajcarzy myślą o powiększeniu swego terytorium, a konkretnie najsilniejsza w kraju, konserwatywno-liberalna Partia Ludowa. Ugrupowanie ustami swego posła Dominique'a Baettiga nawołuje rząd, by stworzył zgodne z konstytucją możliwości „przyłączenia do państwa jako nowe kantony regionów, których mieszkańcy się na to zgadzają”. Miał na myśli m.in. francuską Alzację, austriacki Vorarlberg i niemiecką Badenię-Wirtembergię. Rozwiązanie to miałoby uchronić mieszkańców tych regionów przed „europejskim centralizmem”.

sks/Junge Freiheit/Die Welt

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »