Wydany w 2008 r. dwutomowy podręcznik dla szkół średnich "Histoire/Geschichte" obejmujący okres od kongresu wiedeńskiego zakończonego w 1815 r. do dziś, to kompletna porażka - twierdzą polski poseł i historyk Wojciech Roszkowski (PiS), wspólnie z brytyjskim konserwatystą Christopher'em Beazley'em. Podczas konferencji w Parlamencie Europejskim w Brukseli Prof. Roszkowski, argumentował, iż wbrew podtytułowi podręcznik nie dotyczy historii "Europy i świata", lecz w ogromnej przewadze Francji i Niemiec. W pierwszym tomie 63 proc. treści dotyczy dwóch krajów, w drugim 47 proc. W podręczniku poświęca się takżę uwagę tak mało znanym postaciom jak Hubertine Auclert, Jules Ferry czy Louise Otto-Peters, a nie wspomina o Lincolnie, Franciszku Józefie czy królowej Wiktorii.
- Autorzy traktują religię jako problem do rozwiązania, a nie zjawisko. Zupełnie nie rozróżniają patriotyzmu i nacjonalizmu - mówił Roszkowski. Jego zdaniem autorzy całkowicie ignorują także istnienie USA w XIX w. oraz ich udział w I wojnie światowej. W negatywnym świetle przedstawili też Polskę, podkreślając, że część obozów koncentracyjnych była na terytorium naszego kraju, ale już nie podali takiej informacji w przypadku obozów w Austrii. - Wygląda też na to, że starali się pomniejszyć rolę "Solidarności". Wspomniana została tylko raz, i to bez związku z upadkiem komunizmu - mówił Roszkowski.
JaLu/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

