Francuska minister zdrowia Roselyne Bachelot obiecywała, że zrobi wszystko, by transseksualizm nie był zaliczany do chorób lub zaburzeń psychicznych. Słowa dotrzymała. Dekret w tej sprawie został opublikowany 10 lutego w dzienniku ustaw. W dekrecie ministerstwa zdrowia usuwa się "wczesne zaburzenia tożsamości płciowej" z listy chorób i zaburzeń psychicznych.
Stowarzyszenie Transgenre obawia się jednak że "państwo francuskie wcale nie zdepsychiatryzowało tożsamości trans, tylko pozbawiło ją kosztów leczenia".
Co prawda Bachelot zaznaczyła we wrześniu, że francuscy transseksualiści będą nadal objęci ubezpieczeniem społecznym. Jednak w dekrecie nie ma mowy o kosztach, jakie miałoby ponosić państwo w przypadku leczenia transseksualistów, którego ci najwyraźniej się domagają.
A jak do kwestii transseksualizmu odnosi się nauka Kościoła?
W Katechizmie Kościoła Katolickiego (2332 i 2333) jest napisane: Płciowość wywiera wpływ na wszystkie sfery osoby ludzkiej w jedności jej ciała i duszy. Dotyczy ona szczególnie uczuciowości, zdolności do miłości oraz prokreacji i - w sposób ogólniejszy - umiejętności nawiązywania więzów komunii z drugim człowiekiem.
Każdy człowiek, mężczyzna i kobieta, powinien uznać i przyjąć swoją tożsamość płciową. Zróżnicowanie i komplementarność fizyczna, moralna i duchowa są ukierunkowane na dobro małżeństwa i rozwój życia rodzinnego. Harmonia małżeństwa i społeczeństwa zależy częściowo od sposobu, w jaki mężczyzna i kobieta przeżywają swoją komplementarność oraz wzajemną potrzebę i pomoc.
MaRo/Lefigaro.fr
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

