– Uzbrajanie Federacji Rosyjskiej, która jest agresorem i toczy otwartą wojnę z Ukrainą – z naszym sąsiadem – destabilizując ten kraj, jest z punktu widzenia całej Unii Europejskiej szkodliwe. Nie rozumiem, dlaczego wyłącznie Polska miałaby ponosić koszty powstrzymania jakiegoś państwa np. Francji, żeby nie dostarczała uzbrojenia Federacji Rosyjskiej – stwierdził w trakcie programu „Gość poranka” poseł Michał Dworczyk z Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w czasie rozmowy do ostatniej wypowiedzi Aleksandra Kwaśniewskiego, który stwierdził, że „Polska miała kupić Caracale, by Francja zerwała kontrakt na sprzedaż okrętów Putinowi”. 

– Jeżeli poważny polityk, który jest byłym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, który cały czas w życiu publicznym bierze czynny udział, mówi, że przetarg był de facto ustawiony, to jest to na tyle poważna przesłanka, żeby Centralne Biuro Antykorupcyjne zweryfikowało przebieg całej procedury przetargowej. Mam nadzieję, że okaże się to tylko niefrasobliwą wypowiedzią Aleksandra Kwaśniewskiego – powiedział polityk PiS. 

Mistrale z kolei ostatecznie trafią do Rosji. W wyniku europejskiego embarga nie trafiły do Moskwy w 2014 roku, ale zostały sprzedane Egiptowi. Egipt jednak... sprzeda je Rosji za 1 dolara. Tak - za jednego dolara.

"Egipski miliarder Nassef Onsi Sawiris, który dał środki na zakup przez jego kraj francuskich Mistrali i faktycznie będący teraz ich właścicielem, podjął decyzję, by przekazać je Rosji za symboliczną cenę 1 dolara USA. Sprawa sprzedaży dwóch okrętów Moskwie została uzgodniona z prezydentem Egiptu Abd'em al-Fattah'em as-Sisi'm" - podano w egipskiej telewizji.

Czy wszystko to stało się za zgodą lub wręcz z inicjatywy Francji? Jeżeli tak, to byłby wymowny cios w NATO.

ol/TVP Info, Niezalezna.pl, Fronda.pl