- Wezwanie do modlitwy rozchodzi się z głośnika umieszczonego na masce samochodu. Natychmiast setki wiernych muzułmanów dotyka czołem ziemi, tworząc wzdłuż drogi morze pleców. Scena ta ma miejsce nie w centrum Kairu, ale na ruchliwej ulicy handlowej w północnej części Paryża, zaledwie kilka kroków od bazyliki Sacre Coeur. Dla mieszkańców to nic nowego: niektórzy muzułmanie modlą się na ulicy czy pada deszcz, czy świeci słońce, od kilkudziesięciu lat - relacjonuje z Francji korespondent Reutersa.

- To dowód, że muzułmanie przejmują Francję i stają się jej okupantami - komentuje Marie Le Pen. - Modlitwy muzułmańskie praktykowane na ulicach zagrażają wartościom państwa świeckiego, w którym niepokój związany z rosnącą rolą muzułmanów w społeczeństwie narasta w ostatnich latach - dodaje.

Według sondaży IFOP dwie trzecie zarówno Niemców, jak i Francuzów uważa, że nie powiodła się integracja ludności muzułmańskiej z resztą społeczeństwa. We Francji, w której islam jest drugą co do wielkości religią po katolicyzmie, 42 proc. ankietowanych uważa, że wyznanie to stanowi zagrożenie dla tożsamości narodowej.

- Problem ten stał się kluczowym zagadnieniem politycznym. Modlitwy na ulicach i zauważalny rosnący wpływ islamu, postrzegane są jako zamach na francuskie wartości państwa świeckiego - mówi jeden z ankieterów IFOP, Frederic Dabi.

Muzułmanie żalą się, że muszą modlić się na ulicach, kiedy jest zimno, pada deszcz lub grzeje mocno słońce, bo po prostu nie mają wystarczającej liczby meczetów. Wtóruje im dziennik „Liberation”, który zauważa, że w całym kraju występuje problem zbyt małej ilości świątyń muzułmańskich.

- Nie ma wystarczającej liczby meczetów, a te, które są, po prostu pękają w szwach - komentuje szef Islamskiego Instytutu Kulturalnego w Paryżu, Hakim El Karoui.

W Paryżu planowana jest budowa dwóch wielkich centrów kultury muzułmańskiej, ale brakuje na te inwestycje blisko 6 mln euro.

Wg szacunków Francuskiej Rady Islamskiej w kraju mieszka od 5 do 7 mln muzułmanów, co stanowi 8 proc. całej populacji.

Niezadowolenie z powodu rosnących wpływów muzułmanów przekłada się na wzrost zaufania dla Frontu Narodowego.

eMBe/PiotrSkarga.pl/Reuters.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »