- 300 obozów i nielegalnych koczowisk musi być ewakuowanych w ciągu trzech miesięcy, w pierwszej kolejności tych należących do Romów – traktuje dokument podpisany przez Michela Barta, dyrektora gabinetu szefa MSW Brice'a Hortefeux. Jego autorzy dwukrotnie podkreślają, że jest to problem, którym policja powinna się zająć "priorytetowo".
- Nie znałem tego okólnika. Nie byłem jego adresatem, więc nie musiałem go znać – odpowiada minister ds. imigracji Eric Besson. Przekonywał on w publicznej telewizji France 2, że nic nie wiedział o takim rozporządzeniu.
Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka, Navi Pillay, nazwała politykę francuskiego rządu "niepokojącą". Podczas 15. sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie zaapelowała również o przyjęcie polityki umożliwiającej Romom przezwyciężenie ich "zepchnięcia na margines". Jej zdaniem francuska polityka może "tylko pogłębić stygmatyzację Romów i skrajne ubóstwo, w jakim żyją".
Francja stopniowo zaostrza swoją politykę względem Romów. Pod koniec lipca zlikwidowała ponad 100 romskich obozowisk. Natomiast od 28 lipca, w ramach procedury "dobrowolnego powrotu", odesłano do Rumunii i Bułgarii około 1000 Romów, zaś od początku tego roku odesłano już około 9 tys. członków tej mniejszości.
eMBe/Tvn24
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

