Władze francuskie wymyśliły kolejne rozwiązanie problemów z zamachami terrorystycznymi i maksymalnym zagrożeniem. Postanowiły... otworzyć centrum deradykalizacji.

Ośrodek mieści się w osiemnastowiecznym pałacyku nad Loarą. Ma w nim zamieszkać 25 osób w wieku 18-30 lat, zagrożonych islamską radykalizacją. Mogą dobrowolnie uczestniczyć w programie, składającym się z zajęć o historii, religii, filozofii i mediach.

Mieszkańcy będą nosić uniformy, a każdy dzień rozpoczną o 6:45 podniesieniem flagi Francji

Władze Francji planują stworzyć 12 takich miejsc w całym kraju, po jednym w każdym regionie. Prognozują, że w ciągu 2 lat ma w nim wziąć udział 3600 uczestników spośród 9300 osób, które władze Francuskie uważają za zradykalizowane.

Pytanie, czy pomysł nie osiągnie efektów odmiennych od zamierzonego i czy upchnięcie w jednym miejscu sporej grupy osób "uważanych za zradykalizowane" celem ich deradykalizacji nie będzie porywaniem się z motyką na słońce. Zdaniem krytyków tego projektu, takie miejsca, podobnie jak obecnie więzienia, mogą stać się raczej miejscem wzajemnej radykalizacji mieszkańców.

JJ/Fronda.pl, źródło: euroislam, France24