Ojciec Święty Franciszek nie przyciąga już tak, jak dawniej. Statystyka poucza o tym nieubłaganie: papież ludziom się znudził. W roku 2015 w wydarzeniach z udziałem Ojca Świętego w Watykanie wzięło prawie dwa razy mniej osób. O ile 2014 było to 5,9 mln ludzi, to w mijającym właśnie roku już tylko 3,2 mln. To jeszcze mniej względem roku 2013, gdy od marca do grudnia Watykan za pontyfikatu Franciszka odwiedziło 6,6 mln wiernych.

1,6 mln ludzi przyszło na Plac św. Piotra na modlitwę Anioł Pański. 700 tysięcy było na audiencjach generalnych oraz dalsze 500 tysięcy na papieskich mszach. Wreszcie 400 tysięcy wiernych Franciszek przyjął na audiencjach specjalnych. W statystykach nie uwzględnia się wyjazdów zagranicznych papieża oraz jego wizyt w kościołach Rzymu.

Nie oznacza to jednak, by Franciszka nie lubiano. Po prostu minął efekt nowości; ludzie przyzwyczaili się do nowego Ojca Świętego. Dla przykładu w 2012 roku Benedykt XVI "przyciągnął" do Watykanu 2,35 mln wiernych.

Są to, oczywiście, statystyki szacunkowe. W istocie liczba wiernych, czy to w przypadku Benedykta czy Franciszka, mogła być nieco wyższa. Proporcje są jednak zachowane. 

Od tego jednak, ilu ludzi jeździ do Watykanu, ważniejsze jest pytanie, czy Franciszek znudził się lewackim mediom i antychrystycznym autorytetom. Jak dotąd papież był bezprawnie wykorzystywany przez tych, którzy są w istocie wrogami Kościoła, a pozorują jego przyjaciół. Mamy nadzieję, że to się skończy.

wbw