Wzorem takiej odwagi była dla Ojca świętego jego babcia. „Kiedy byłem dzieckiem, moja babcia w każdy Wielki Piątek zabierała nas na procesję ze świecami. Na jej zakończenie widzieliśmy Chrystusa złożonego do grobu, a babcia kazała nam przed nim klęczeć i mówiła nam, dzieciom: «Zobaczcie, On umarł, ale jutro zmartwychwstanie!». I tak rodziła się wiara, wiara w Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał. W historii Kościoła wielu było takich, którzy chcieli zachwiać tę niezawodną pewność, mówiąc o jakimś zmartwychwstaniu duchowym. Ale to nieprawda, Chrystus żyje!” – powiedział Papież.
W drugiej części homilii Ojciec Święty zauważył, że odwagą powinniśmy się wykazywać również w modlitwie. Zachęca nas do tego sam Jezus. „Jezus, mówiąc dobitnie, prowokuje nas do modlitwy, mówiąc: «O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię». Mocne słowa, nieprawdaż! Miejmy odwagę pójść do Jezusa i prosić Go w ten sposób: «Przecież Ty sam to powiedziałeś, a zatem zrób to! Spraw, by wiara się rozwijała, by rozwijała się ewangelizacja, spraw, by mój problem się rozwiązał...». Czy mamy taką odwagę w modlitwie? A może modlimy się ot tak, na ile nas stać, spędzając jedynie jakiś czas na modlitwie? Odwagi trzeba również w modlitwie” – powiedział Franciszek.
Do tematu modlitwy Papież nawiązał też w przesłaniu za pośrednictwem Twittera. „Byłoby pięknie, gdyby w miesiącu maju odmawiano wspólnie w rodzinie Różaniec Święty. Modlitwa jeszcze bardziej scala życie rodzinne” – napisał Franciszek.
TPT/Radiovaticana.va
