- Nie ma takich trudności, ucisków, nieporozumień, które mogłyby nas przerażać, jeśli trwamy zjednoczeni z Bogiem, tak jak latorośle są złączone z winnym krzewem, jeśli nie utracimy przyjaźni z Nim, jeśli dajemy Jemu coraz więcej miejsca w naszym życiu. Powinno to mieć miejsce także, wręcz nade wszystko, jeśli czujemy się biedni, słabi, grzeszni, ponieważ Bóg daje siłę naszej słabości, bogactwo naszemu ubóstwu, nawrócenie grzechowi. Pan jest tak miłosierny, że jeśli do niego pójdziemy, to zawsze nam przebaczy. Ufajmy w Boże działanie! - podkreślał.
Ale jednocześnie zaznaczał, że „droga Kościoła, a także nasza osobista droga chrześcijan, nie zawsze jest łatwa; napotyka na trudności, uciski”. – Naśladowanie Pana, zgoda na to, by Jego Duch przekształcał nasze strefy cienia, nasze zachowania niezgodne z wolą Bożą i obmył nasze grzechy, to droga, która napotyka wiele przeszkód, poza nami, w świecie, w którym żyjemy, i także w naszych wnętrzach, w sercach (...). Ale trudności, uciski są częścią drogi, aby dotrzeć do chwały Bożej, tak jak miało to miejsce w przypadku Jezusa, który został uwielbiony na krzyżu. Napotkamy je zawsze w życiu! Nie zniechęcajcie się: mamy siłę Ducha, by pokonać nasze udręki! - mówił papież.
TPT/Radio Watykańskie
