Kanonizacja dwóch papieży w obecności papieża emeryta sprawowana przez papieża Franciszka stała się okazją, by przedstawić program Kościoła na XXI wiek. I choć Ojciec święty uczynił to we właściwy sobie sposób – w krótki kazaniu, które koncentrowało się na Ewangelii – to trudno nie dostrzec jasnego wskazania programu duszpasterskiego na najbliższe lata.

A jest to program niezmiernie prosty. Jest nim głoszenie Miłosierdzia Bożego, które „zawsze żywi nadzieję, zawsze przebacza, bo zawsze miłuje”. Miłosierdzie Boże musi być jednak zakorzenione w świadomości Ran Chrystusa. „Św. Jan XXIII i św. Jan Paweł II mieli odwagę oglądania ran Jezusa, dotykania Jego zranionych rąk i Jego przebitego boku. Nie wstydzili się ciała Chrystusa, nie gorszyli się Nim, Jego krzyżem. Nie wstydzili się ciała swego brata (por. Iz 58, 7), ponieważ w każdej osobie cierpiącej dostrzegali Jezusa. Byli to dwaj ludzie mężni, pełni parezji [szczerości] Ducha Świętego i złożyli Kościołowi i światu świadectwo dobroci Boga i Jego miłosierdzia” - mówił Franciszek.

Obaj nowi święci byli ludźmi, którzy doświadczyli zła, ale mieli też świadomość, że Bóg jest od niego silniejszy. I takie samo zadanie stawia Bóg także przed nami. My także, choć widzimy zło świata, jego odejście od Boga, mamy być zakorzenieni w Chrystusie i wiedzieć, że Bóg jest silniejszy. I jak Jan XXIII i Jan Paweł II zawierzać się ranom Chrystusa, ale także macierzyńskiej miłości Maryi. I odkrywać Miłosierdzie, które stać się powinno programem dla Kościoła w XXI wieku.

Z perspektywy Bożego Miłosierdzia trzeba zmieniać nasze własne chrześcijaństwo, ale też zmieniać instytucje, metody duszpasterskie, a niekiedy pobożne przyzwyczajenia. Taką drogą, wskazywał Franciszek, szli Jan Paweł II i Jan XXIII, taką drogą powinniśmy iść także my. Głosząc Miłosierdzie Boże, ale też idąc drogą miłosierdzia w naszych domach, rodzinach, wspólnotach...

Tomasz P. Terlikowski