- W tym projekcie kościoły i wspólnoty religijne Austrii okazują sobie nazwajem tolerancję, otwartość i uznanie. Szukają wspólnych korzeni i poważnie traktują różnice – twierdzi kierująca archidiecezjalnym urzędem szkolnym Christine Mann.
Z tą interpretacją nie zgadza się austriacki teolog, dr Wolfram Schrems. - Należy się zastanowić, jak na myślących uczniów oddziaływuje tak sformatowany kalendarz uczniowski, w którym znajdujemy fragmenty Biblii, Koranu, sentencje ze źródeł pogańskich i totalne banały. Stwierdzą raczej, że jeśli Kościół sam siebie nie traktuje poważnie, to i my nie musimy go tak traktować – napisał w komentarzu dla niemieckojęzycznej katolickiej agencji informacyjnej Kath.net.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

