Rosja nie przygotowała się na długie walki na Ukrainie. Jej celem było szybkie zajęcie stolicy i osadzenie tam rządu marionetkowego. Tego celu nie osiągnęła. Ukraina broni się już czwarty dzień, a jak ocenia amerykańska stacja Fox News, Rosjanie pokazali po prostu, że są słabi.

W rozmowie ze stacją anonimowy urzędnik amerykańskiej administracji stwierdził, że w Rosji „narasta frustracja”.

- „Pomimo miesięcy planowania i przygotowań Rosja wciąż jeszcze nie osiągnęła całkowitego panowania w powietrzu, a Ukraina zachowuje kontrolę i dowodzenie”

- ocenił.

Inny urzędnik wskazał natomiast, że Amerykanie są zszokowani, iż rosyjskie wojska się są zdolne do działań nocnych.

W inwazji na Ukrainę mają brać udział słabo wyszkoleni poborowi. Z Ukrainy dochodzą informacje o okupantach desperacko szukających żywności, paliwa i bimbru. Popularnością cieszy się też opublikowane przez holenderskiego dziennikarza nagranie, na którym zaprezentowano przejęty od Rosjan postsowiecki, archaiczny czołg. Doniesienia o buntujących się żołnierzach są dowodem na niskie morale wojska.

- „Rosjanom nie udaje się szybka inwazja na Ukrainę, na co miał nadzieję prezydent Putin. Przyczyną jest niedofinansowanie i złe wyposażenie wojsk biorących udział w akcji”

- ocenia Fox News.

kak/wPolityce.pl