Sąd Apelacyjny na Florydzie uznał, że prawo zakazujące adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest niezgodne z klauzulą równościową stanowej konstytucji. Jednocześnie podtrzymał wyrok sędziego okręgowego z Miami-Dade, który w 2008 roku uznał, że "nie ma żadnych racjonalnych przesłanek", by zakazać adopcji dwóch chłopców w wieku 10 i 6 lat przez homoseksualną parę.

- Przyjmując totalny zakaz adopcji przez osoby homoseksualne, tym samym stawia się w świetle prawa pewną grupę ludzi jako niezdolną do bycia rodzicami – uzasadnia sędzia w opinii odnośnie wyroku. - Nikt nie chce tego sugerować, wręcz przeciwnie, partie zgadzają się co do tego, że homoseksualiści mogą być tak samo dobrymi rodzicami jak heteroseksualiści – kontynuuje.

Decyzję sędziego sądu okręgowego zaskarżyli prokurator generalny stanu Floryda, Scott Makar, oraz jego zastępca, Timothy Osterhaus. Przekonywali, że to w interesie dzieci jest prawo, które pozwala na adopcję parom heteroseksualnym.

Chrześcijańska organizacja Liberty Councel podkreślała, że prawo do adopcji tak naprawdę jest przywilejem, który nie musi być wszystkim przyznawany, a najważniejsze jest zawsze działanie w interesie dzieci. - Zdrowy rozsądek i historia pokazują, że dzieci potrzebują miłości, zarówno matki jak i ojca – przypominał Mat Staver, założyciel Liberty Councel.

Mimo to sędziowie sądu okręgowego podtrzymali decyzję, a tym samym znieśli całkowity zakaz adopcji przez pary homoseksualne w stanie Floryda. Prokurator i zastępca prokuratora generalnego zapowiadają, że złożą w tej sprawie odwołanie do Sądu Najwyższego.

Zgoda na homo-adopcje to nie nowość w USA. W Nowym Jorku możliwa jest adopcja dzieci przez osoby samotne, nie pozostające w związku małżeńskim, jak również pary homoseksualne, które zostały zarejestrowane w innych stanach jako "małżeństwa". W Nowym Jorku nie ma natomiast przepisu prawnego pozwalającego na homo-małżeństwa.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »