Antonio Cancian, włoski europoseł, złożył 10 listopada ogólne zapytanie do organów UE, Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, jak interpretują wyrok Trybunału w Strasburgu (podlegającego Radzie Europy), który ukarał Włochy za krzyże w szkołach. Odpowiedź była jednak tak lakoniczna, że de facto nie wyjaśniła stanowiska KE w tej sprawie. Włocha postanowili jednak wesprzeć jego koledzy. Grupa posłów (głównie z Włoch), wśród których jest Konrad Szymański z PiS, zwróciła się do KE z prośbą o poważniejsze potraktowanie pytania Canciana. W swoim tekście napisali:
"Uważamy, że instytucje wspólnotowe nie mogą ignorować zagrożenia, że traktowanie dziś zarezerwowane dla symboli religii katolickiej, może pewnego dnia zostać użyte przeciwko symbolom unijnym. Arsène Heitz, projektant flagi UE przyznał, iż był zainspirowany ikonografią maryjną z XII księgi Apokalipsy: "Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu". Co stałoby się, gdyby obywatel zwrócił się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z prośbą o usunięcie flagi UE z miejsc publicznych, bo przywołuje tradycję chrześcijańską?
- Sprawa wydaje się zabawna, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że po wejściu w życie Traktatu z Lizbony dokument, na gruncie którego Trybunał podjął swoją decyzję, czyli Europejska Konwencja Praw Człowieka, obowiązuje Unię Europejską, to naprawdę nie ma się z czego śmiać - mówi Konrad Szymański w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Michał Wilk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

