„ Święci są ludźmi. To właśnie bycie ludżmi powoduje, że stają się świętymi”- mówi reżyser. Joffe powiedział, że jego film pokazuje, że Boga można odnaleźć każdego dnia, nawet podczas wojny domowej w Hiszpanii. Akcja “There Be Dragons” jest właśnie osadzona podczas wojny domowej w Hiszpanii, podczas której komuniści wspierani przez Stalina chcieli wprowadzić w tym kraju “przodujący ustrój”. „Ten okres był kluczowy w życiu Josemari”- mówi reżyser. Jednym z głównych motywów obrazu jest kwestia przebaczenia, którą Joffe nazywa „darem” i „głównym przesłaniem” chrześcijaństwa.
„ Jeżeli musimy wybaczyć komuś coś co spowodowało nam wielki ból to wiemy, że kosztem tego wybaczenia jest wielka wewnętrzna walka, którą toczymy. Jednak to jest właśnie chrześcijańskie przesłanie i ta ciężka walka jest tego warta”- mówi twórca „Misji”, który sam siebie nazywa „chybotliwym agnostykiem”.
“There Be Dragons” nie jest filmem tylko dla katolików. „ To film w 100% o humanizmie. Pokazywaliśmy go ludziom wierzącym, ateistom, Azjatom, Amerykanom, Afrykanom i Europejczykom. Dotknął serca wszystkich ludzi”.- mówi producent obrazu Ignacio Gómez Sancha.
Film zadebiutował w hiszpańskich kinach 25 marca. W USA pojawi się 6 maja.
Ł.A/ CNA
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

