Z protestem wystąpił sekretarz generalny duńskiej federacji Jim Stjerne Hansen. - Mieszanie religii i sportu w takim stopniu jest manifestacją przekonań religijnych – powiedział Hansen duńskiej gazecie "Politiken".

Po meczu, który odbył się 23 czerwca, wygranym przez Brazylię z USA w stosunku 3:2, piłkarze zebrali się na środku stadionu Coca-Cola Park w Johannesburgu i dziękowali Bogu za zwycięstwo w rozgrywkach, w których uczestniczą m.in. zdobywcy ostatniego Pucharu Świata i mistrzowie sześciu kontynentów.

 

Na oskarżenia FIFA zareagował brazylijski portal związany z organizatorami, przyznanych Brazylii, MŚ 2014. - Religia zawsze była obecna w brazylijskim futbolu - napisał. Przypomniał, że swoją wiarę demonstracyjnie okazywały już takie gwiazdy, jak np. Leonidas, Pele czy Garrincha. - Starą praktyką jest również wspólne odmawianie modlitwy Ojcze Nasz czy Zdrowaś Mario, jako sposób na wzmocnienie ducha ekipy - zaznacza autor polemizującego z FIFA tekstu.

 

Większość obserwatorów zwraca uwagę, że brazylijscy zawodnicy słyną z religijnych gestów. Do najsłynniejszych należał gest z 2007 roku, gdy obecny pomocnik canarinhos i wówczas gracz włoskiej drużyny AC Milan, Kaka, w czasie meczu Ligi Mistrzów miał na sobie podkoszulkę z napisem "I belong to Jesus" (Należę do Jezusa).

 

Według zasad FIFA, zawodnicy nie mogą nosić na oddzielnych koszulkach nadruków z reklamami i sloganami religijnymi, politycznymi bądź osobistymi. Co ciekawe, o wiele bardziej liberalna okazuje się europejska federacja – UEFA. - Tolerujemy tego typu gesty, dopóki nie krzywdzą lub obrażają żadnej grupy, osoby, czy społeczności – powiedział rzecznik UEFA serwisowi Goal.com.

Na razie nie wiadomo, czy FIFA w jakikolwiek sposób zamierza ukarać brazylijski związek, bądź poszczególnych piłkarzy.

 

sks/Goal.com/Copa2014.org.br

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »