"Grupa obywateli" ma zbierać podpisy od "ruchów społecznych, kulturalnych, politycznych, akademickich i obrońców praw człowieka". Informacyjna strona internetowa Cubadebate.cu nie podaje jednak jakie to są ruchy. Dodatkowo "grupy obywateli" nie mają prawa zgłaszać kandydatur do nagrody Nobla. Mogą to robić jedynie parlamentarzyści, ministrowie, laureaci, niektórzy profesorowie i sam Komitet Noblowski.

"Sukcesy Kuby w dziedzinie ochrony zdrowia i edukacji" pod rządami Fidela Castro od roku 1959 do 2006 mimo "bezprawnego amerykańskiego embarga, które trwa od 47 lat", tłumaczą tę inicjatywę – podaje kubańska strona internetowa.

"Podczas gdy przywódcy, w tym laureaci Nobla, kierują piechotę morską i rakiety, a także mniej zaawansowane bomby w stronę wyniszczonych narodów i grabią ich zasoby naturalne i ludzkie, Fidel Castro wniósł wkład w pokój na świecie wysyłając armię nauczycieli, wychowawców, artystów, sportowców w misji do setek biednych krajów" – podaje portal.

83-letni Fidel Castro z powodu ciężkiej choroby wycofał się w 2006 roku z życia publicznego Kuby. Na stanowisku szefa państwa zastąpił go młodszy brat Raul Castro.

Kuba - jeden z ostatnich bastionów komunizmu na świecie - jest regularnie wytykana palcami przez zachodnie organizacje obrońców praw człowieka za poważne naruszenia praw i swobód obywatelskich.

 

MaRo/PAP/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »