Fetowanie zbrodniarza, czyli Dutkiewicz zapomniał o Pileckim - zdjęcie
25.06.13, 10:21Rafał Dutkiewicz (Fot. Słąwek/Wikimedia Commons)

Fetowanie zbrodniarza, czyli Dutkiewicz zapomniał o Pileckim

20

Przede wszystkim cyrku podczas wykładu nie urządzili protestujący, ale służby policyjne, które na salę Uniwersytetu Wrocławskiego wkroczyły z długą bronią, antyterroryści i policjanci wyposażeni w miotacze gazu, mimo że poza krzykiem, buczeniem i skandowaniem antykomunistycznych haseł narodowcy w żaden sposób nie zagrozili niczyjemu bezpieczeństwu. Powiem więcej – moim zdaniem (subiektywnym i skromnym, niczego udowodnić nie próbuję) to właśnie policjanci swoją interwencją bezpieczeństwo to narazili i zasadnym wydaje się pytanie, czemu ich akcja miała służyć? Czy aby nie tylko i wyłącznie pokazaniu chłopaków z NOP od jak najgorszej strony – jako zagrażających społeczeństwu bandytów? Czy obraz uzbrojonych po zęby policjantów nie miał w ludzkich umysłach stworzyć obrazu, że oto państwo polskie walczy z potężnym zagrożeniem i tylko dzięki dzielnym funkcjonariuszom i ich ofiarnej interwencji nie doszło do rozlewu krwi, a może i czegoś gorszego?

Zadziwiające jest rozdwojenie jaźni prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza – 25 maja 2011 roku, w sześćdziesiątą trzecią rocznicę zamordowania rotmistrza Witolda Pileckiego przez komunistycznych katów uczestniczył on w uroczystym odsłonięciu pomnika tego bohatera, by dwa lata później fetować na Uniwersytecie Wrocławskim NKWDzistę, oficera politycznego KBW – czyli organizacji zbrodniczej, powołanej do walki z niepodległościowym podziemiem i ludźmi pokroju rtm. Pileckiego – i kapusia, agenta Informacji Wojskowej. Czy pan Dutkiewicz naprawdę nie widzi tutaj żadnej sprzeczności, nie czuje żadnego nieprzyjemnego zgrzytu? Zwłaszcza, że prof. Zygmunt Bauman nigdy się od swojej przeszłości nie odciął, nigdy nie wyraził skruchy ani żalu. Więcej, on nadal ze swojej działalności z lat czterdziestych dwudziestego wieku jest dumny i twierdzi, że była ona słuszna! W udzielonym w 2007 roku wywiadzie dla brytyjskiego Guardiana stwierdził, że walka komunistów z niepodległościowym podziemiem była tym samym, czym współcześnie jest walka świata cywilizowanego z terroryzmem i podkreślił, że swoje decyzje z tamtego okresu uważa za słuszne. Czy pan prezydent naprawdę nie widzi, że nazywając protestujących przeciwko wykładowi komunistycznego zbrodniarza narodowców hołotą obraża niejako przy okazji Witolda Pileckiego, który dla tych młodych ludzi jest wzorem do naśladowania, a którego on sam podczas sesji rady miejskiej w lutym 2010 roku nazwał „wielkim bohaterem”? Wydaje mi się, że powinien się zdecydować, raz na zawsze i konkretnie: czy bohaterem jest dla niego rotmistrz Pilecki, walczący z sowieckim najeźdźcą i przez tegoż najeźdźcę zamordowany, czy profesor Bauman, oficer Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, walczący i wydający na śmierć towarzyszy broni rotmistrza...

Właściwie, to czemu ja się dziwię? W końcu pan prezydent Dutkiewicz wsparł „antyfaszystowskie” działania Adama Michnika biorąc udział w zorganizowanej przez Gazetę Wyborczą debacie wyemitowanej na antenie TVN, która tak naprawdę nie była żadną debatą a chóralnym oskarżeniem polskich patriotów o faszyzm, nazizm, rasizm, antysemityzm, homofobię, ksenofobię i wszystko co najgorsze w oczach salonowych autorytetów. Fetując w murach wrocławskiego Uniwersytetu komunistycznego zbrodniarza udowodnił, że jest godzien podania ręki przez samego nadredaktora, który komunistycznego oprawcę nazwał człowiekiem honoru i głośno kazał się wszystkim odpieprzyć od czerwonego satrapy, który wypowiedział wojnę własnemu narodowi. Myślę, że Rafał Dutkiewicz decyzję już podjął stawiając żywego oprawcę nad martwym bohaterem.

Wracając jednak do protestu narodowców i kibiców Śląska Wrocław, to choć uważam go za słuszny i uzasadniony nie zgadzam się z jego formą. O wiele wrażenie odniosłoby wytrwanie do końca wykładu i zadanie „dostojnemu gościowi” kilku celnych pytań, takich jak to:

– w wywiadzie dla Guardiana stwierdził pan, panie profesorze, że walka komunistów z podziemiem była porównywalna do dzisiejszej walki z terroryzmem. Czy zatem rotmistrza Pileckiego, którego pomnik w goszczącym pana mieście odsłaniał obecny tu prezydent, jest pan skłonny przyrównać do Osamy Bin Ladena bądź innych przywódców Al Kaidy?

Idę o zakład, że skutek takiego pytanie byłby znacznie większy niż skandowanie, słusznych skądinąd, haseł „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” czy „Norymberga dla komuny” i zakłócanie wykładu. Może dzięki temu choć kilku obecnych na wykładzie studentów utożsamiających się raczej z lewoskrętnym nurtem zrewidowałoby swoje poglądy, albo chociaż nad nimi zastanowiło.

P.S.: Nie wiem, czy Zygmunt Bauman zamordował kogoś osobiście, uważam jednak, że nie ma to najmniejszego znaczenia. Adolf Eichmann też prawdopodobnie własnoręcznie nie zabił żadnego Żyda, jednak izraelski wymiar sprawiedliwości skazał go na karę śmierci uznając za zbrodniarza. SS zostało uznane za organizację zbrodniczą a za przestępstwo sama do niej przynależność. Podobnie zbrodniczymi organizacjami były NKWD, KBW, UB i SB, tych jednak nigdy nie rozliczono a ich funkcjonariuszy traktuje się jak święte krowy, przeciwko którym nawet protestować nie wolno. Zaiste wolnym krajem jest Rzeczpospolita, wolnym i sprawiedliwym...

Alexander Degrejt

Komentarze (20):

anonim2013.06.25 10:36
@artur.db5: czy dla pana protest przeciwko bandycie jest cyrkiem?
anonim2013.06.25 10:44
Cyrkiem jest bez wątpienia zapraszanie łajdaka Baumana i obcmokiwanie przez ludzi z kręgu władzy i Salon. Można mieć zastrzeżenia co do formy i zgoda, że niewygodne pytanie(-a) byłoby lepsze i dotkliwsze, ale nie można potępiać zdrowego odruchu młodzieży, duszącej się w oparach absurdu i zakłamania.
anonim2013.06.25 10:54
Czy prezydent Wrocławia złożył już wniosek do Rady Miasta o przyjęcie uchwały nakazującej budowę pomnika temu " wielkiemu, zasłużonemu" naukowcowi?
anonim2013.06.25 11:32
@Alexander Degrejt Ale jak się Pan ustosunkuje do sytuacji gdzie teoretycznie prawicowy, polski, nieskorumpowany, bezukładowy rząd zatrudnia komunistów ( a i zapewne UB-eków co trudno udowodnić)? Mówię tu o rządach Pisu i człowieku który wręcz obiecał, ze tego nie zrobi-Jarosławie Kaczyńskim. Proszę do sprawy podejśc poważnie gdyż niejednokrotnie forumowicze o nickach Gandlaf, Ogórek, Kriis deklarowali swój antykomunizm przy całkowitym poparciu dla Pis. Coś tu chyba nie gra.
anonim2013.06.25 11:36
Panie Wojo:-) Nie powinno mieć miejsca żadne zajście na terenie uniwersytetu. Bauman jest komunistycznym aparatczykiem i przestępcą , bez cienia skruchy za swoje czyny w KBW. Można pokazać mu niezadowolenie poprzez bojkotowanie wykładu przez pracę wśród studentów by na jego wykład nie przychodzili. Każde zamieszanie na uniwersytecie obniża jego powagę (uniwersytetu) i jest karygodne tak jak i interwencja policji... Tak jak wczoraj napisałem była to walka debili z debilem przerwana przez kolejnego debila przy pomocy pał całego oddziału debili. A na dodatek debilka przeprasza listonie debila za debilizmy !!!!! To uniwersytet czy miejsce kibolskiej ustawki?
anonim2013.06.25 11:36
@Tomek513: wielokrotnie się już do tego odnosiłem, chociażby przez kontekst sędziego Kryże, skazującego opozycjonistów w czasie stanu wojennego i przed. Moim zdaniem ten jeden facet wystarczy, żeby PiS przestał być wiarygodny w kwestii lustracji i dekomunizacji. Zresztą, PiS to nie moja bajka.
anonim2013.06.25 11:37
Dudkiewicz to przykład aparatczyka naszych czasów ...
anonim2013.06.25 11:40
Ja nie wierzę w uładzoną dyskusję, na nierównych warunkach, nie wiadomo, czy byłaby możliwość w ogóle zadania pytania, nikt by o tym nawet nie wspomniał w mediach itd. Środowisko akademickie, szczególnie "humanistyczne" odleciało i sprowadzić je może na ziemię już tylko same życie. Ja słyszę mniej więcej co tydzień ryczących kiboli pod oknami. Ryczących bez sensu i wulgarnie. Policji to nie interesuje, dopóki jakoś nie uderza to w ich mocodawców.
anonim2013.06.25 11:49
@Alexander Degrejt To czy nie warto napisać kompleksowo o zdrajcach? O tych co kłamią i nie dotrzymują słowa? W mediach jest pokazywany obraz: złe Po (co jest prawdą) i dobry Pis ( co nie jest prawdą). Co do samej komuny : wiele razy się wypowiadałem-ścigajmy katów a nie ofiary. Sam kiedyś słyszałem jak ktoś z rodziny zachwalał pochody pierwszomajowe, wujka stalina itd. Dopiero jak wydoroślał to zorientował się, że coś jest nie tak. Sam ich usprawiedliwiałem mówiąc dosłownie przed 2006 rokiem:" a jak dziś zagłosujemy na PO a po kilkudziesieciu latach okaże się że to zbrodnicza formacja to też za to nas maja skazać? Przecież przed wyborami mieli taki fajny plan a potem może się okazać, ze to była przykrywka". No i kurcze wykrakałem......:-)
anonim2013.06.25 11:53
Mirmile:-) dlatego trzeba wchodzić w środowisko studenckie z pracą społeczną , oddolnie , wykładowcy nie mają żadnego interesu w budzeniu świadomości historycznej wśród młodzieży. Dlatego w ABC nikogo nie agitujemy politycznie ani nie oceniamy tylko informujemy że ta czy tamta osoba ma krew obywateli na sumieniu i nie jest najlepszym wzorem mimo jakichś dokonń na tym czy innym polu.
anonim2013.06.25 12:09
hołota siedziała w prezydium ...
anonim2013.06.25 12:12
hołota to ci którzy są odporni na prawdę. Prawda nawet wykrzyczana na sposób kibicowski pozostaje prawdą. Kłamstwo nawet upudrowane, utytułowane i chronione przez policję pozostaje śmierdzącym kłamstwem.
anonim2013.06.25 12:15
Bauman aktywny działacz komunistyczny, zwalczający Polskę suwerenną, ruski szpicel ... choćby pisał najmądrzejsze elaboraty, bez uznania swoich win i błagania o przebaczenie nie jest wrty więcej niż 5g ołowiu.
anonim2013.06.25 12:30
Polipid 3 Ołów jest szkodliwy dla zdrowia:-) :-) :-) :-) przedawkowanie skutkuje śmiercią:-) Baumana tym nie przestraszysz , stary jest i ma świadomość przemijania. Przestraszyć go może tylko myśl że jego dorobek naukowy zostanie pgrzebany wraz z nim a ludzie zapamiętają go nie jako socjologa tylko stalinowskiego socjopatę! I to należy mu wciaż uświadamiać I zamieszczać w Wiki i Goo i gdzie tylko jeszcze , tak by hasło wpisane Bauman skutkowało wynikiem Stalinowski zbrodniarz
anonim2013.06.25 12:32
Piotr Gontarczyk „Towarzysz oraz motyle skrzydła Zygmunta Baumana” W latach 1945-1953 subtelny filozof był oficerem KBW. Formacja ta, choć ubrana w mundury wojskowe, z wojskiem niewiele miała wspólnego. Zadaniami odpowiadała wojskom wewnętrznym NKWD. To właśnie KBW zwalczał po wojnie oddziały polskiego podziemia niepodległościowego: V wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza na Białostocczyźnie, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” na Lubelszczyźnie oraz Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu. W tej formacji Bauman był oficerem pionu polityczno-wychowawczego, który za pomocą indoktrynacji miał przekształcać poborowych w pretorianów komunistycznego systemu. To tu uczono zabijać „leśnych bandytów” i „wrogów klasowych”. Zaczynał w 1945 r. w stopniu podporucznika jako zastępca dowódcy ds. polityczno-wychowawczych 5. Samodzielnego Batalionu Obrony, a kończył w stopniu majora jako szef Oddziału II Zarządu Polityczno-Wychowawczego KBW. Z opinii personalnych Baumana wynika, ze zajmował się nie tylko praca polityczną, ale też z bronią w ręku walczył z polskim podziemiem. Jego przełożeni napisali, że przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej liczby bandytów. Za zasługi otrzymał Krzyż Walecznych. Z komunistycznych organów bezpieczeństwa został usunięty 15 marca 1953 r., dziesięć dni po śmierci Stalina. Zresztą służba w KBW nie była pierwszym tego rodzaju epizodem w życiorysie Zygmunta Baumana. Z informacji, które można odnaleźć w archiwach IPN wynika, że przed 1944 r. służył on w moskiewskiej milicji. Formacja ta wchodziła w skład NKWD. Ale to nie wszystko. W jego sprawie zachowała się jeszcze jedna teczka. Wynika z niej, iż w listopadzie 1947 roku został pozyskany w charakterze tajnego współpracownika wojskowej służby bezpieczeństwa – Informacji Wojskowej. W ewidencji figurował najpierw jako „informator”, a później jako „rezydent” o pseudonimie „Semjon”. Po trzech latach ze względu na błyskawiczną karierę w KBW Bauman został wyeliminowany z sieci agenturalnej. Jego zobowiązanie do współpracy oraz teczka pracy zostały potem zniszczone, toteż w sprawie zachowało się zaledwie kilkanaście istotnych dokumentów. Nie wiadomo dokładnie kogo i czego dotyczyły przekazywane informacje. Warto przypomnieć, że jeszcze w czasie służby w KBW Bauman eksternistycznie uczył się w szkole KC PZPR, a w 1953 r. trafił na Uniwersytet Warszawski. Jego ówczesne prace trudno inaczej traktować jak przenoszenie standardów intelektualnych bezpieki do „oczyszczanych” z autentycznych naukowców placówek badawczych.
anonim2013.06.25 13:08
POlicja byla na uniwersytecie przed całym przedstawieniem. https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=L_LAGLzMkxk Obejrzyjcie film i zwróćcie uwagę na sPOsób POdania ręki od 6:12. To przypadek czy jakiś czarodziejski gest?
anonim2013.06.25 14:27
W pełni się z Panem zgadzam. Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla enkawudzistów, zwłaszcza takich, którzy uważają, że ich wybór był słuszny! Precz ze zdrajcami Niepodległej Rzeczpospolitej.
anonim2013.06.25 20:42
guten Abend Dutkiewicz
anonim2013.06.26 0:18
@Klara: wychodzi na to, że Eli i FŻP to antysemici. Eli łysy jest, pewnie skin... :D
anonim2013.06.26 1:24
@Kuciborski ... ale Bauman się nie nawrócił i nie żałował swojej wcześniejszej działalności .A to jest ZASADNICZA różnica...