Po manifestacji kobiet z Nowoczesnej w obronie prawa do zabijania nienarodzonych dzieci (zwanego eufemistycznie "wyborem) dziś lewackie środowiska zorganizowały własną. Z hasłami z tegorocznej Manify: "Aborcja w obronie życia".

Na manifestacji nie zabrakło niektórych celebrytów, m.in. Jakuba Wojewódzkiego. Swoje poparcie dla protestów zadeklarowała również Mela Koteluk. Wojewódzki napisał na Instagramie: "Jestem za aborcją, bo jak widać po polskiej polityce, wyskrobano nie tych co trzeba", Koteluk wrzuciła zdjęcie z kartką "Popieram dziewuchy".

Na manifestacji pod Sejmem nie zabrakło też "gwiazdy" lewactwa, Anny Zawadzkiej.

Pod zdjęciem Meli Koteluk na Facebooku internauci celnie wypunktowali hipokryzję lewactwa.

Jeden z nich napisał: "No, dziewuchy są słabe- szkoda, że coraz bardziej brakuje nam kobiet."