Polityk nie cofa się przed użyciem ostrych słów i obrazów. Przywołuje to, co działo się w klinice Kermita Gosnella, a także obojętność wobec systematycznych mordów, jakie przejawiały proaborcyjne media. A także podaje liczby, które nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z nowym, aborcyjnym holokaustem.

„Skala tego ludobójstwo przekracza wyobraźnię. Na świecie aborcja jest jedną z głównych przyczyn śmierci” – podkreśla polityk. „Jedna na pięć ciąż kończy się na świecie aborcją. W Stanach Zjednoczonych 55 milionów Amerykanów zostało abortowanych, w Wielkiej Brytanii 7.9 miliona osób” - opisuje Warner. „ONZ jest wiodącą agencją śmierci. Administracja Obamy wydaje miliardy dolarów na aborcję wewnętrzne i programy „zdrowia reprodukcyjnego poza granicami” - dodaje konserwatysta.

„Motorem tego globalnego Holokaustu jest feminizm. Prawo kobiety do zabicia swojego dziecka stało się totemem „postępu” - podkreśla i wskazuje na język, który przygotowuje możliwość aborcji.

TPT/Scotsman.com