Odnosząc się do wypowiedzi Nowickiej, która skarżyła się, że Palikot groził, że jeśli nie poda się do dymisji będzie skończona w polityce, lider Ruchu swojego imienia, postanowił błysnąć „psychoanalityczną erudycją”. I zrobił to we właściwy sobie sposób, sugerując, że Nowicka chciałaby być zgwałcona. - Czytając to, podświadomie, czyli psychoanalitycznie, być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną, bo ja nie jestem takim typem człowieka - mówił Janusz Palikot w „Faktach”.

 

A feministki zdecydowały się wyrazić oburzenie taką wypowiedzią. I choć trudno się im dziwić, bo wypowiedź rzeczywiście jest żenująca, to trudno nie zadać paniom pytania, czy dopiero teraz zauważyły one, jak żenującym typem jest Janusz Palikot?


TPT/Wyborcza.pl