Po raz kolejny usłyszałam w telewizji „radosną” wiadomość, że oto okazaliśmy sie dobrymi gospodarzami Euro 2012 a goście i kibice wyjeżdżali dobrze o nas myśląc. Czy nadający te komunikaty mają świadomość, że podtrzymują w ten sposób swoje (!) głębokie kompleksy wyrażone lata temu przez Słowackiego;  „pawiem narodów byłaś i papugą” . My, normalni ludzie wiemy, że jesteśmy gościnni, serdeczni, jak każdy inny, normalny europejski naród. Nie ma powodu obrażać nas dziennikarskim, fałszywym pseudo zachwytem; ale sukces! cudzoziemcy są z nas zadowoleni! teraz i my możemy nareszcie być z siebie dumni...

 

Czy można sobie wyobrazić taki tekst w mediach brytyjskich, niemieckich, greckich, czy hiszpańskich? Nie sądzę. Chwalić się, że „dobrze nas piszą” mogą tylko głęboko zakompleksione celebryty...

 

A taki medialny komentarz oficjalnie dziś obowiązuje. I nie można się podzielić odpowiedzialnością za te bzdury z opozycją, bo po usunięciu z mediów wszystkich myślących niezależnie od „rządzących” za kształt debaty odpowiada dzisiaj wyłącznie PO. To rządzący mediami nadają emocjonalny kształt i płytki ton wszystkim rozmowom i przekazom.

 

Ten zakompleksiony przekaz nie idzie „z dołu”, lecz „z góry”. Jest narzucany przez „światłe” i  zakompleksione z powodu swojej polskości autorytety medialne.  

 

Pokazało to ostatnio dwu celebrytochamów, którzy własne chamstwo tłumaczyli jakimś absurdalnym stereotypem Polaka, który skonstruowali wedle własnych norm i własnego sposobu bycia.

 

Ten idiotyczny styl komentowania „sukcesu” Euro 2012 przypomina mi początek lat 90., i liczne teksty prasowe domagające sie czystych toalet w Polsce, po to, byśmy nie musieli wstydzić przed cudzoziemcami. Czyli nie chodziło o czyste toalety dla nas, bo po co, zdaniem licznych ówczesnych publicystów czyste toalety Polakom. Ważniejsza jest opinia cudzoziemców i toalety mają być głównie dla NICH!

 

Ten absurd zdaje się wciąż trwać... Polacy muszą sobie „zasłużyć” na pochwałę ze strony „władzy”, a tę uzyskają pod warunkiem, że spodobają się cudzoziemcom.

 

Jak strasznie zakompleksione są nasze elity, jak niewiele w nich poczucia własnej, narodowej wartości. To naprawdę zawstydzające... – mówi Fedyszak-Radziejowska.

 

Not. Jarosław Wróblewski