Co ustawia sobie pobożny muzułmanin jako dzwonek w swoim telefonie? Oczywiście Koran w jakiejkolwiek muzycznej wersji. Może to być zawodzenie muezina, albo - dla bardziej nowoczesnych - sury w rytmie disco. Ale co zrobić, gdy ktoś do nas dzwoni, a my jesteśmy właśnie w sytuacji, która nie wiele ma wspólnego z poszanowaniem dla świętych wersetów?

- Kiedy dzwonek telefonu odezwie się i może być słyszany w toalecie - jest to grzech - orzekli imamowie w północnych Indiach, którzy zebrali się na specjalnym posiedzeniu w tej sprawie. Postanowili raz na zawsze określić zasady używania telefonów komórkowych.

- Słuchanie wersetów Koranu tylko po kawałku jest anty-ilsamskie. Tego rodzaju działanie prowadzi do grzechu - orzekła rada. - Ludzie powinni powstrzymywać się od takich praktyk, bo to może dać zły przykład młodym pokoleniom.

Dodatkowo rada ustaliła, że podczas modlitwy muzułmanin nie powinien mieć telefonu ustawionego na wibracje. - To rozprasza podczas modlitwy. Jest brakiem szacunku, jeśli człowiek nie potrafi pół godziny w spokoju poświęcić Allahowi - mówi dekret.

Co będzie następne? Może dżihad przeciwko MP3.

AJ/Telegraph.co.uk

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »