"Rosja miota się w przerażeniu. Ścinane są krzyże, znikają relikwie z kościołów, a matka i córka zostają znalezione w swoim mieszkaniu z napisem "Free Pussy Riot", który mógł zostać stworzony ludzką krwią" - pisze Matthew Cullinan Hoffman.
Jak relacjonuje reporter, władze przestrzegają, że krwawy napis "Free Pussy Riot" może być taktyką dywersyjną, ale podkreślają, że nie są jeszcze jasne motywy zabójstwa kobiet, których zwłoki znaleźli sąsiedzi. Life Site News powołuje się na słowa badaczy, którzy sugerują, że sprawcy mogli działać pod wpływem narkotyków, a ślady zbrodni wskazują na wyjątkowo brutalny charakter ich działań, "rodem z horrorów".
Adwokat dziewczyn z "Pussy Riot" potępił zabójstwo jako "obyrzdliwą i brudną prowokację", nazywając sprawców "sk...ami". Przedstawiciele Cerkwi winą za zabójstwo obciążają prowokację Pussy Riot.
Rosyjska agencja Interfax informuje, że to nie jedyny taki przypadek. W hali budynku mieszkalnego w Petersburgu znaleziono ciało mężczyzny z licznymi ranami kłutymi na twarzy i ikoną położoną na ciele. Policja nie podała więcej szczegółów.
Na tym nie koniec. Jak podaje "Moscow Times", powołując się na źródła policyjne, niedawno skradziono relikwie, konsekrowane hostie z kielicha i pięć krzyży z Cerkwii Świętej Katarzyny Wilelkiej Męczennicy.
Obrońcy rosyjskiej Cerkwi - w odpowiedzi na ataki - wezwali do utworzenia prawosławnych oddziałów ochrony świątyń.
AM

