"Business Week" wywołał debatę, w wyniku której okazało się, że nastolatki, które masowo rozsyłają sms-y (ponad 120 podczas jednego dnia spędzonego w szkole) oraz spędzają czas na portalach społecznościowych (ponad trzy godziny dziennie), wykazują dużo większe ryzyko niebezpiecznych zachowań, takich jak palenie, picie, nadaktywność seksualna.
Zjawisko, określone jako hyper-networking, związane jest także z występowaniem depresji, stresu, samobójstw, zaburzeń snu – alarmują naukowcy z Case Western Reserve School of Medicine w Cleveland.
Młodzi ludzie są przyzwyczajeni do korzystania z takich form komunikacji, więc nawet nie widzą, jak wiele czasu im to pochłania. - To jest dla nich jak oddychanie – mówi CNA katolicka publicystka, Teresa Tomeo.
Tomeo dodaje, że w dużej mierze to rodzice, którzy nie wiedzą, co ich dzieci robią w internecie, ponoszą odpowiedzialność za taką sytuację.
eMBe/CatholicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

