Jeden z wiodących specjalistów w dziedzinie transplantologii Dirk Van Raemdonck przyznał podczas konferencji w Brukseli, że takich przypadków było przynajmniej dziewięć. Rok temu zespół szpitala w Leuven poinformował, że w latach 2007-2009 przeszczepił płuca czterech poddanych eutanazji pacjentów.

 

W większości przypadków przeszczepy po eutanazji nie są możliwe, bowiem zabijani pacjenci zazwyczaj cierpią na raka. Większość zabijanych dawców jest chorych na rozmaite schorzenia neurologiczne. Z tej perspektywy jednak coraz bardziej zrozumiałe stają się próby rozszerzania eutanazji także na osoby chore na depresje czy inne schorzenia psychiczne...

 

TPT/BioEdge.org