- Grupa 30 socjalistów, ze wsparciem niektórych deputowanych z Unii na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP), powinna złożyć projekt ustawy dotyczący legalizacji eutanazji – powiedział radny regionu Ile-de-France podczas ogólnego zgromadzenia stowarzyszenia w zeszłym tygodniu w Lyonie. Romero ma nadzieję, że debata na ten temat we francuskim parlamencie odbędzie się już w październiku lub listopadzie.

Romero był sekretarzem UMP i jako pierwszy polityk we Francji przyznał się w 2002 roku do tego, że jest chory na AIDS. Aktywista homoseksualny jest przekonany, że sprawa legalizacji eutanazji przypomina legalizację aborcji z 1975 roku. Romero twierdzi, że przez tyle lat opinia społeczna ewoluowała, natomiast prawo się w tej sprawie nie zmieniło, gdyż politycy nie chcą się wysłuchać w to, co mają do powiedzenia Francuzi. Według niego 86 proc. Francuzów jest za legalizacją eutanazji. Oskarża katolików pro-life, że aktywnie lobbują przeciw eutanazji w Zgromadzeniu Narodowym.

Według aktywisty na rzecz legalizacji eutanazji powinno się do niej dopuścić w imię republikańskiej dewizy, czyli wolności, równości i braterstwa. Uszanować wolność tego, który chce by mu pomóc w śmierci. Równość pomiędzy ludźmi ma polegać na tym, że eutanazja nie może być zarezerwowana tylko dla tych, którzy mają środki by jechać się jej poddać do Szwajcarii. Braterstwo ma się przejawiać w tym, że chcemy ulżyć w cierpieniach innych ludzi. - Nie jesteśmy pasjonatami śmierci. Prawo do eutanazji byłoby hymnem na cześć życia! - twierdzi przewodniczący stowarzyszenia walczącego o legalizację eutanazji.

Obecnie we Francji obowiązuje zaproponowany przez Jeana Leonettiego w 2004 roku projekt kompromisowej ustawy jednogłośnie zatwierdzony przez parlament. Ustawa wprowadziła prawo do zaniechania podtrzymywania życia, ale zabrania aktywnej eutanazji.

 

MaRo/Leprogres.fr

 

Zobacz także:

Polowanie na starych ludzi w Holandii

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »