- Słowo "godność" jest tu dodane. Ale to nic innego jak eufemizm słowa "eutanazja" - zaznacza przewodniczący Komitetu Bioetycznego Episkopatu Korei Południowej bp Chang Bong-hun. Stwierdza też, że nazywanie eutanazji "godną śmiercią" wprowadza opinię publiczną w błąd.
- Eutanazja to morderstwo z premedytacją, które zwolennicy przedstawiają jako coś moralnego, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest - powiedział przewodniczący. Podkreślił, że Kościół nie sprzeciwia się odłączeniu pacjenta od respiratora w przypadku, jeśli chce on - i może - samodzielnie oddychać oraz, gdy odłączenie to nie wiąże się z pragnieniem śmierci. - Nie powinna być jednak przerywana podstawowa opieka medyczna, w tym karmienie i podawanie wody – przypomniał.
Biskup zaapelował, by nie używać wyrażeń "godna" i "słodka" śmierć, gdy mówi się o eutanazji. To, jego zdaniem, fałszowanie prawdziwego znaczenia tego słowa, które ma na celu doprowadzenie do legalizacji zabijania ludzi starych i chorych – podaje za agencją Asia News "Nasz Dziennik". Teoretycznie eutanazja w Korei Południowej jest zabroniona, ale dzięki orzeczeniu Sądu Najwyższego z maja tego roku, praktyka ma się zupełnie inaczej. Gdy trybunał orzekł, że lekarze mają obowiązek odłączać od urządzeń podtrzymujących życie pacjentów w stanie wegetatywnym, jeśli zażąda tego rodzina, z możliwości tej od razu skorzystało kilka rodzin.
Werdykt sądowy postanowiła wykorzystać też dyrekcja seulskiego szpitala uniwersyteckiego. Władze zapowiedziały, że będą korzystać ze stworzonej furtki prawnej w przypadku pacjentów chorych na raka i AIDS oraz w przypadku stwierdzenia śmierci mózgu.
Debata o etyczności eutanazji powróciła w Korei Południowej po tym, jak 77-letnia kobieta, którą 23 czerwca na życzenie rodziny odłączono od respiratora, wciąż utrzymuje się przy życiu. Lekarze twierdzili, że po odłączeniu jej od respiratora umrze po najwyżej kilku godzinach. Kim Ok-kyung zapadła w śpiączkę w 2008 roku po krwotoku, który dostała na skutek źle przeprowadzonej endoskopii.
AJ/ND
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




