„Zero punktów, ale wzięli od nas miliardy”, „Izrael wciąż nas nienawidzi”, „Gówniani Żydzi!”, „Mordercy dzieci” – te i inne uwagi znalazły się na niemieckich stronach internetowych. „Niech ktoś mi powie, że wojna i polityka nie grają roli w konkursie” – napisał rozgoryczony Niemiec na Facebooku.

19-letnia Lena Meyer Landrut bezapelacyjnie zwyciężyła w tegorocznej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji, który odbył się w sobotę w Oslo. Zdobyła 246 punktów – o 76 wyprzedzając zdobywcę drugiego miejsca, turecki zespół maNga. Zaśpiewana po angielsku przez Niemkę piosenka "Satellite" wygrała w 9 krajach: Hiszpanii, Danii, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Estonii, Szwajcarii oraz na Łotwie i Słowacji. Zajęła także wysokie lokaty w wielu innych krajach.

5 państw całkowicie zignorowało piosenkarkę. Były to Gruzja, Armenia, Mołdawia, Białoruś oraz Izrael. Pretensje Niemcy zgłaszali jednak tylko pod adresem tego ostatniego.

Czyżby, jak sugerują komentarze internautów, rzeczywiście Żydzi nienawidzili Niemców? Chyba niekoniecznie, bo w konkursie z 1982 roku niemiecka wokalistka Nicole za przebój „Ein bisschen Frieden” zdobyła w Izraelu maksymalną liczbę punktów. Sądząc jednak po komentarzach gniewnych internautów, Eurowizja mogła być tylko pretekstem. Wynika z nich, że wielu zwykłych Niemców nie chce więcej pamiętać o Holokauście, bo RFN wypłaciła Żydom miliardowe odszkodowania. Wielu Niemców najwyraźniej jest również skłonnych do tego, by przynajmniej w internecie formułować tradycyjne antysemickie oskarżenia wobec Żydów.

Według reguł Eurowizji zwycięzcę konkursu wyłaniają telewidzowie w każdym kraju za pomocą SMS-ów i telefonów. Nie mogą jednak oddać głosu na piosenkę z własnego kraju. Na podstawie wyników głosowania w danym kraju punktami nagradza się 10 najlepszych piosenek.

MJ/Newsweek.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »