Europosłowie Ryszard Legutko oraz Tomasz Poręba złożyli zapytania do Komisji Europejskiej dotyczące śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Pierwsze dotyczy możliwości włączenia w tok śledztwa Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego oraz unijnych ekspertów. Politycy pytają również Komisję, czy zamierza nawiązać formalną współpracę z Rosją w sprawie śledztwa.
W październiku 2010 roku Parlament Europejski przyjął rozporządzenie 996/2010. Umożliwia ono państwom członkowskim zwrócenie się o pomoc Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego i organów ds. badania zdarzeń lotniczych z innych państw członkowskich UE w związku z prowadzonymi śledztwami ws. wypadków, w których brał udział samolot z danego państwa lub w którym zginęli jego obywatele.
Rozporządzenie umożliwia również dostęp do wykazu inspektorów, zasobów i wyposażenia innych krajów UE, udostępnionych w ramach Europejskiej Sieci Organów ds. Badania Zdarzeń Lotniczych, z których pomocy i doświadczeń w razie potrzeby dane państwo może skorzystać.
O możliwości wykorzystania zapisów rozporządzenia nr 996/2010 mówiło wielu uczestników wysłuchania publicznego, zorganizowanego 7 grudnia 2010 r. przez delegację PiS/EKR w Parlamencie Europejskim.
- Prosimy Komisję Europejską o potwierdzenie, że jeżeli polski rząd zwróci się o międzynarodową pomoc określoną w tym rozporządzeniu, natychmiast ją otrzyma. W związku z coraz większą ilością pytań dotyczących przyczyn Katastrofy Smoleńskiej oraz z rosnącą liczbą wątpliwości co do rzetelności prowadzenia śledztwa przez obie strony, niezbędne jest przekazanie dochodzenia w ręce bezstronnej i obiektywnej organizacji, posiadającej ogromne doświadczenie w wyjaśnianiu przyczyn wypadków lotniczych. Taką nadzieję wyraziły obecne na organizowanym przez nas wysłuchaniu rodziny ofiar katastrofy, o to też prosiło ponad 330 tysięcy Polaków, którzy podpisali się pod petycją w tej sprawie. Mam nadzieję, że polskie władze niezwłocznie skorzystają z możliwości, jaką dają im niedawno przyjęte unijne przepisy – mówił Tomasz Poręba.
Od momentu przekazania zapytania przez służby Parlamentu, Komisja Europejska będzie miała 6 tygodni na udzielenie odpowiedzi na piśmie.
żar/Niezalezna.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

