Trybunał przyjął do rozpatrzenia skargę obywatelki Włoch Adeliny Parrillo na swoje państwo, którego prawo zakazuje oddania zamrożonych embrionów do eksperymentów naukowych. Parrillo przeszła zabieg zapłodnienia pozaustrojowego w 2002 r., gdy miała już 48 lat. W klinice in vitro powstało pięć zarodków, które zamrożono.
Ojcem dzieci był Stefano Rolla, włoski reżyser. Para nie była nawet małżeństwem. Rolla 12 listopada 2003 r. zginął w irackiej Nasirii podczas ataku na włoską bazę wojskową. W tej sytuacji Parrillo zrezygnowała z planów urodzenia dziecka i postanowiła przekazać embriony (prawdopodobnie odpłatnie) do badań. Chodzi o eksperymenty realizowane na zamówienie firm farmaceutycznych lub rozwijających metody biotechnologii w obszarach z reguły mocno etycznie wątpliwych, jak wykorzystanie embrionalnych komórek macierzystych czy próby modyfikacji genomu.
Takiej decyzji zakazuje jej jednak włoskie prawo, i właśnie ono została zaskarżone do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ten uznał ją za szczególnie istotną i przyjął do rozpatrzenia w trybie ekspresowym. Decyzja w tej sprawie może mieć znaczenie priorytetowe. Od decyzji zależy bowiem, czy Europa powróci do niewolnictwa i uznania, że ludźmi można handlować, czy też będzie jednak bronić ludzi niezależnie od wieku.
TPT/Naszdziennik.pl
