Jedynie co siódmy Estończyk i co szósty Szwed uważa, że wiara pełni ważną rolę w jego życiu. Wśród 10 krajów, w których wpływ religii jest najmniejszy, aż 7 znajduje się w Europie. Honor „bogatego Zachodu” ratują USA, w których 65 proc. mieszkańców to ludzie religijni.
Na drugim biegunie znajdują się głównie państwa biedne, w przeważającej większości afrykańskie i azjatyckie. W Egipcie, Bangladeszu, Sri Lance, Indonezji, Kongo, Senegalu i Dżibuti w życiu przynajmniej 98 proc. pytanych religia odgrywa ważną rolę. W Europie najbardziej religijne są Polska, Włochy i Rumunia. W tych krajach czterech na pięciu mieszkańców wierzy. A przynajmniej tak twierdzi.
Eksperci Instytutu Gallupa wiążą stopień religijności z zamożnością społeczeństw. Według autorów raportu im państwo jest bogatsze, tym jego mieszkańcy bardziej oddalają się do wiary. Czyli jak trwoga to do Boga, a gdy już ten odpowiedział na modlitwę i „zrobił swoje”, to może odejść?
sks/Dz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
