Jeden z wysoko postawionych unijnych urzędników, a zarazem minister spraw zagranicznych Luksemburga, w ostrych słowach ruga Polskę oraz partię Prawo i Sprawiedliwość. Twierdzi też, że - inaczej niż na Węgrzech - polskie społeczeństwo "stawia czoła zamachowi na trójpodział władzy".
Jean Asselborn powiedział w rozmowie z niemiecką telewizją ZDF, że kurs nowego polskiego rządu "wzbudza przerażenie". Podobnie jak kurs rządu węgierskiego, który już od lat prowadzi działania "nieeuropejskie". Bo europejski to znaczy taki, jak chcą Niemcy - prawda, panie Asselborn?...
Eurokrata powiedział wprost, że działania Prawa i Sprawiedliwości wobec sądów i mediów przypominają mu... Związek Sowiecki. Polski nowy rząd jakoby depcze fundamentalne europejskie zasady i musi się z tym liczyć, że Unia Europejska zareaguje "o wiele ostrzej", niż reagowała dotychczas.
Asselborn powiedział, że Unia Europejska powinna odebrać Polsce prawo głosu, jeżeli tylko złamana zostanie wolność mediów i niezależność sądownictwa.
hk/Die Welt
