Na ostatnim posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski, które zakończyło się w niedzielę we Fromborku, biskupi przypomnieli abp. Paetzowi o jego statusie – donosi "Rzeczpospolita".

Abp. Paetz oraz abp. Gądecki wzięli w piątek udział w uroczystym otwarciu posiedzenia w Olsztynie. Tego też dnia "Gazeta Wyborcza" napisała o rzekomej decyzji abp. Gądeckiego o złożeniu dymisji z powodu wycofania przez Watykan kary dla abp. Paetza.

Abp Paetz do końca posiedzenia jednak nie doczekał i wyjechał przed zakończeniem obrad. Dlaczego? - Arcybiskupowi przypomniano, że nic się w jego statusie nie zmieniło. Że jest w takim samym punkcie, w jakim był po decyzji o ustąpieniu w 2002 roku, i jak w związku z tym powinien się zachowywać – mówi informator "Rzeczpospolitej".

Przypomnienie to miało być ustne, bez głosowania czy też wydawania dokumentów. Najprawdopodobniej zrobiły to władze statutowe KEP – prezydium episkopatu z abp. Michalikiem – informuje gazeta.

eMBe/Rp.pl

 

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »