Jak informuje gazeta.pl "władze Moskwy ogłosiły przetarg na zakup 300 tramwajów. A ponad rok stolica Rosji nie odbiera 60 tramwajów zamówionych w bydgoskiej Pesie". Oto jak robi się interesy z kacapami. Ku przestrodze dla wszystkich polskich endeków.
Na początku sierpnia moskiewskie zakłady komunikacyjne Mosgortrans ogłosiły przetarg na zakup przez najbliższe trzy lata 150 niskopodłogowych, trójczłonowych tramwajów i ich obsługę przez 30 lat. Ale już następnego dnia Mosgortrans zwiększył planowane zamówienie do 300 tramwajów, tłumacząc to koniecznością odnowy swojego taboru. Przetarg ma być rozstrzygnięty 19 września.
Okazuje się że władze Moskwy zamierzają wydać aż 28 mld rubli (ok. 450 mln dol.) plus niemal drugie tyle na ich serwisowanie. Według dziennika "Wiedomosti" to największy w Rosji przetarg na zakup nowych tramwajów od dekady. W zeszłym roku miasta w całej Rosji kupiły 30 tramwajów, a w 2014 r. - 150 sztuk.
"Zgodnie z kontraktem zawartym trzy lata temu Pesa miała dostarczyć dla Moskwy 120 niskopodłogowych, trójczłonowych tramwajów Fokstrot dostosowanych do jazdy po szerokich torach. Zapowiadano, że do końca 2014 r. Rosjanie odbiorą 70 składów, a resztę - do kwietnia 2015 r. Jednak w kwietniu 2015 r. prezes Pesy Tomasz Zaboklicki powiedział portalowi Transport-publiczny.pl, że Rosjanie po otrzymaniu 60 tramwajów wstrzymali odbiory pozostałych, tłumacząc to osłabieniem rubla wobec euro. Tych pojazdów Rosjanie dotąd nie odebrali" - informuje gazeta.pl. - Oczekujemy wznowienia dostaw tramwajów dla Moskwy. Mam nadzieję, że nastąpi to najpóźniej na początku września. Mówimy na początek o kolejnych 30 sztukach - poinformował nas Dariusz Skotnicki, dyrektor marketingu odpowiadający w Pesie za rynki wschodnie.
Według "Wiedomosti" nowe zlecenie na tramwaje dla Moskwy dostać może konkurent rosyjskiego partnera Pesy, czyli firma Transmaszholding kooperująca z francuskim koncernem Alstom.
tag
