Dokument zaczyna się od przypomnienia, że tragedia w Smoleńsku jest największą stratą Polski w czasach pokoju, i dlatego dążenie do jej wyjaśnienia powinno być jednym z priorytetów każdego polskiego rządu.

Dalej zaś przedstawione zostają okoliczności, bez których wydarzenia w Smoleńsku nie byłyby możliwe. Rada Polityczna przypomina, że „nie doszłoby do smoleńskiej tragedii, gdyby nie prowadzone przez premiera Donalda Tuska i jego środowisko polityczne systematyczne marginalizowanie oraz zniesławianie Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Nie doszłoby do smoleńskiej tragedii, gdyby premier polskiego rządu nie podjął współpracy z obcym państwem, która w efekcie doprowadziła do rozdzielenia wizyt prezydenta i premiera w Katyniu”.

I z tym fragmentem trudno się nie zgodzić. Wizyta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku była zaplanowana jako pierwsza. I tylko fakt, że Federacja Rosyjska postanowiła rozegrać swoją własną grę, premier Donald Tusk zaczął wspominać o własnej wizycie u grobu polskich ofiar Katynia. Usłużne media przesłoniły tę mocną prawdę, ale każdy, kto chce to sprawdzić ma taką możliwość.

Ale to nie koniec ważnych zarzutów. „Po katastrofie rząd Donalda Tuska nie tylko nie wykorzystał istniejących regulacji prawnych oraz międzynarodowych zobowiązań, żeby wyjaśnić przyczyny katastrofy, ale także popełnił błędy, które negatywnie wpływają na efekty śledztwa i badania. Premier Donald Tusk ponosi odpowiedzialność za bezprawne oddanie badania przyczyn katastrofy niewiarygodnej rosyjskiej instytucji MAK. Jest odpowiedzialny za narzucenie Polsce przez Rosję błędnych rozwiązań prawnych i procedur nie gwarantujących ustalenia prawdy” – wskazuje PiS. I znowu trudno odmówić racji tym spostrzeżeniom. Trudno, bo potwierdza je raport MAK.

Później PiS przypomina, że zatajenie przez rząd informacji na temat przebiegu katastrofy i tolerowanie oskarżeń rzucanych na prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy pilotów obciąża ten rząd moralnie. „"Zapisy rozmów z „czarnych skrzynek", które ogłoszono w czasie prezydenckiej kampanii wyborczej stały się podstawa różnego rodzaju insynuacji, obrażania Prezydenta RP, generałów Wojska Polskiego, polskich lotników. Premier polskiego rządu znał już wówczas przebieg rozmów kontrolerów ze Smoleńska i wiedział, że rzucają one zupełnie inne światło na wydarzenia 10 kwietnia. W związku z kampanią wyborczą ukrył jednak ich treść przed opinią publiczną. Dzisiaj już wszyscy wiemy, że piloci wcale nie chcieli za wszelką cenę lądować, że nikt nie wywierał na nich presji, a tym bardziej nie miał miejsca jakikolwiek wpływ prezydenta Lecha Kaczyńskiego na zachowanie i decyzje pilotów. Dalsze uporczywe powtarzanie kłamstw dotyczących przebiegu lotu haniebnie kompromituje wszystkich, którzy to czynią” – napisali autorzy dokumentu. I aż trzeba do tego dodać, że wcale nie jest jasne, jakie byłoby wyniki wyborów, gdyby nie to zatajenie!

„Rząd Donalda Tuska ponosi współodpowiedzialność za tzw. raport MAK, który nie tylko nie wyjaśnia przyczyn katastrofy, ale też obraża pamięć ofiar, plami honor polskiego żołnierza, podważa zaufanie do polskiego państwa oraz narusza dobra Rzeczypospolitej Polskiej. Reakcja rządu i jego agend na ten raport była zarówno niewłaściwa, jak i spóźniona, co doprowadziło do rozpowszechnienia w świecie kłamliwego wizerunku Polski, do kolportowania pomówień wobec ofiar i opinii obrażających bliskich ofiar” – uzupełniają autorzy uchwały.

I na koniec pozostawiony zostaje apel o naprawienie tego, co jeszcze naprawić się da. I wskazane zostają środki. „Jedynym wyjściem z zawinionej przez rząd Donalda Tuska fatalnej sytuacji jest pilne umiędzynarodowienie śledztwa i badania przyczyn katastrofy. Trzeba wykorzystać w tej sprawie potencjał instytucji UE oraz organów NATO i Rady Europy. Pierwszym krokiem powinno być przyjęcie przez Sejm RP uchwały przygotowanej przez posłów PiS w sprawie tzw. raportu MAK. Sejm powinien też zobowiązać rząd do naprawienia błędów i zrewidowania zasad współpracy z Rosją, która dotychczas polegała niemal wyłącznie na realizowaniu rosyjskich interesów. Wzywamy do podjęcia niezbędnych działań w imię pamięci poległych, w imię moralnych zobowiązań wobec nich, poszanowania polskiego honoru, szacunku dla narodowej tradycji, w imię respektowania godności polskiego państwa oraz pozycji Polski na arenie międzynarodowej” – napisała Rada Polityczna. A dokument podpisał Jarosław Kaczyński.

TPT

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »