Premier Mateusz Morawiecki oświadczył dziś, że mimo braku zgody Unii Europejskiej, najpóźniej w maju Polska wprowadzi całkowite embargo na rosyjski węgiel. Zapowiedź szefa polskiego rządu komentuje „Deutsche Welle” przekonując, że to balansowanie na krawędzi prawa unijnego”.

Wobec oporu Niemiec i Francji polski rząd postanowił nie czekać na decyzje Brukseli i samemu wprowadzić embargo na rosyjski węgiel. Zgodnie z unijnymi przepisami jednak embargo wprowadzić może wyłącznie Komisja Europejska. „Deutsche Welle” działania Warszawy nazywa „wchodzeniem w wyłączne kompetencje instytucji UE w dziedzinie handlu zagranicznego, a prawdopodobnie także rynku wewnętrznego”.

Niemieccy dziennikarze zauważają jednak, że Polska może powołać się na względy bezpieczeństwa narodowego lub porządku publicznego.

W rozmowie z „DW” do projektu odniosła się rzeczniczka Komisji Europejskiej Miriam Garcia Ferrer.

- „Wiemy o projekcie działań ogłoszonych przez polski rząd, który obecnie oceniamy”

- stwierdziła.

Wśród unijnych elit nie brakuje jednak głosów krytykujących postawę polskiego rządu, który domaga się twardych sankcji realnie zagrażających rosyjskiej gospodarce.

- „To jest też ten czas, w którym trzeba działać na rzecz jedności Unii. Czy Kaczyński, PiS się nad tym zastanawiają? Bez silnej Europy nie pokonamy Putina”

- mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfred Weber.

kak/dw.com, rp.pl, tvp.info.pl