- Wpłynęło do nas zgłoszenie o zgromadzeniu związanym z rocznicą bitwy pod Grunwaldem – poinformował portal tvnwarszawa.pl Tadeusz Grzybowski, zastępca dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Warszawy. - Ale zgłosiła to osoba fizyczna, we wniosku nie zaznacza, że reprezentuje jakiekolwiek stowarzyszenie czy organizację - precyzuje urzędnik – dodał.
Z ustaleń TVN Warszawa wynika, że za organizacją Marszu Grunwaldzkiego stoi Młodzież Wszechpolska. Dotychczas taki marsz odbywał się w Krakowie, ale tym razem organizatorzy mówią, że "ze względu na rangę", przenoszą go do Warszawy.
- Termin i miejsce nie są oczywiście przypadkowe. Po pierwsze: to najbliższa wolna sobota po 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem, po drugie: chcemy zamanifestować swoją polskość, inną wizję świata niż prezentują uczestnicy parady homoseksualistów – mówi Robert Winnicki z MW.
Yga Kostrzewa z organizacji Lambda jest oburzona tym pomysłem. - EuroPride była przygotowywana od trzech lat, a pomysł równoczesnego marszu pojawił się kilka dni temu i jest ewidentną próbą przeciwstawiania jej tak zwanych wartości narodowych, a naprawdę faszystowskich – skomentowała w Polskim Radiu. - To nieprzypadkowa zbieżność i gra na siłowe rozwiązanie – dodała.
Marsz Grunwaldzki wyruszy 17 lipca o godzinie 11.00 z placu na Rozdrożu i przejdzie pod Grób Nieznanego Żołnierza. EuroPride rozpocznie się tego samego dnia o godz. 13.00 na placu Bankowym, skąd przejdą na plac Konstytucji.
eMBe/Tvnwarszawa.pl/Marszgrunwaldzki.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

