Eksperci z branży PR: Zarobki w NBP 4-krotnie za wysokie - zdjęcie
28.02.19, 14:00

Eksperci z branży PR: Zarobki w NBP 4-krotnie za wysokie

9

Martyna Wojciechowska, szefowa komunikacji i promocji NBP, zarabia niemal 50 tysięcy zł miesięcznie. Według ekspertów to wynagrodzenie, które przekracza kilkukrotnie płace na podobnym stanowisku na rynku komercyjnym. A co najlepsze, przed objęciem funkcji w NBP Martyna Wojciechowska była w branży PR szerzej nieznana.


Narodowy Bank Polski ujawnił zarobki wynagrodzenia dyrektorów i ich zastępców. Okazuje się, że słynna Martyna Wojciechowska zarabia 49 563 zł brutto wliczając wszystkie dodatki. Jej zastępcy zarabiali 26 754 zł i 30 833 zł brutto. Problem w tym, że są to kwoty, które nie mają żadnego uzasadnienia na rynku komercyjnym. Tam osoby zajmujące się tym samym, co Wojciechowska w NBP, zarabiałyby... ok. 13 tysięcy brutto.

Dlaczego Martyna Wojciechowska zarabia zatem czterokrotnie więcej? Według ekspertów cytowanych przez ,,Wirtualne Media'', jest to osoba w branży PR w ogóle nieznana. Nawet w bogatych Stanach Zjednoczonych eksperci od PR nie zarabiają tyle, co Wojciechowska. Jak mówi wprost Przemysław Barowicz z agencji Alfa Communications, pensja Martyny Wojciechowskiej jest po prostu w żaden sposób nieuprawniona. A co więcej, podkreśla Barowicz, Wojciechowska nie ma wcale wystarczającego doświadczenia, by pełnić w ogóle funkcję, którą pełni...

bb/wirtualnemedia.pl

Komentarze (9):

JACEK2019.03.1 1:22
Nonsens. W Stanach Zjednoczonych eksperci od PRu zarabiaja setki tysiecy dolarow rocznie, jezeli sa naprawde dobrzy. Ta pani zarabia ok. 15 tu tys dolarow miesiecznie. To pensja wysoka, ale ppodobna do pensji amerykanskich w tej dziedzinie. Zawisc z powodu tego,ze ktos zarabia wiecej niz ja to bardzo sowiecka cecha charakteru.
Mateusz Jeglinski2019.02.28 18:29
Tyle waszego lewaki, że się obłudnie po oburzacie.
Albert2019.02.28 16:49
Dziwne, że ktokolwiek się tutaj czuje zaskoczony. Przecież to pisiorowski kacyk. A pisiory tak mają, że zatrudniają pospolite lachociągi, gdzie tylko się da. Wojciechowska i Sukiennik tu, Misiewicz i Janniger tam. I interes się kręci. Dosłownie i w przenośni.
Jaromir2019.02.28 15:55
Rozumiem, że ten satyr Glapiński, wynajmował sobie panienki, bo nawet żona, bez obrzydzenia, na niego patrzeč nie potrafi. Ale, że opłacał sobie te lale z naszymi pieniędzmi, to skandal!!! Powinien lecieć na pysk, PiSior jeden!!!
Burek2019.02.28 15:43
laseczka , laseczka ,laseczka z połykiem za nasze.
Reytan2019.02.28 14:51
Polska jest jedynym krajem na swiecie,ktory walczy z wlasnym Bankiem, Centralnym . To jest tak jabysmy zlikwidowali policje i wojsko. Sklonnosci samobojcze w Polsce coraz bardziej sie poteguja niestety.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.28 14:25
Glapa nie pękaj... To była blondynka Ten kolor włosów tak zwą Sprawiła że miał Kadencję koloru blond W popołudniowa godzinę Po prostu spotkałem ją A teraz wspominam Kadencję koloru blond
Piotr Nowak2019.02.28 14:25
Za ekskluzywne usługi trzeba płacić. ... Tylko moja wyobraźnia (mimo że niezła) jakoś tego nie ogarnia.... Ciekawie musiało być
JanP2019.02.28 14:15
Glapiński się podłożył i teraz leży i kwiczy. Sprawdziłbym dokładnie zeznania majątkowe w NBP, bo coś mi mówi, że ta ogromna kasa wcale nie musi być na kontach (majątku) "obdarowanych".