- Ekskomunika jest aktem miłosierdzia przeznaczonym dla niesfornych członków Kościoła, którzy nie widzą niczego złego w swojej postawie - wyjaśnił biskup Vasa.
Amerykański hierarcha w wywiadzie udzielonym diecezjalnej gazecie przyznał, że choć biskupi mają prawo do orzekania ekskomuniki, to robią to niechętnie. Oskarżanie zaś biskupów o nadużywanie władzy jest według metropolity Baker niesprawiedliwe. "Ekskomunikę orzeka się w oparciu o solidne dowody" - zapewnił biskup Vasa. Dodał, że ekskomunika jest "sposobem dotarcia do osoby, która pozostaje w grzechu, i za błąd może zadośćuczynić jedynie uznając w go ze skruchą", a pominięcie przez duszpasterzy błędu lub jego zlekceważenie może spowodować u wiernych mylne wrażenie akceptacji niezgodnych z nauczaniem Kościoła czynów lub wygłaszanych tez.
Biskup podsumował, że dostaje wiele dowodów wdzięczności ze strony gorliwych katolików za "mówienie otwarcie o moralności i dyscyplinie w kościele".
W USA temat ekskomuniki jest szczególnie "gorący", gdyż niektórzy wpływowi politycy (np. przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, wiceprezydent USA Joe Biden, politycy z klanu Kennedy lub były burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giulliani) otwarcie deklarują się jako katolicy, a w rzeczywistości głoszą poglądy i popierają ustawy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, zwłaszcza w takich fundamentalnych kwestiach, jak aborcja, in vitro, eksperymenty z komórkami macierzystymi, przywileje dla homoseksualistów. W listopadzie ordynariusz diecezji Providence bp Thomas Tobin zakazał demokratycznemu kongresmenowi Patrickowi Kennedy'emu przystępowania do Komunii św. z powodu jego poglądów na temat aborcji.
MiWi/catholicnewsagency.com/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

