Ciała franciszkanów zamordowanych w Peru zostały wydobyte z grobów. Pobrano z nich relikwie. Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski zostali w 1991 r. zabici przez lewicowych terrorystów.
Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali na misji w andyjskim miasteczku Pariacoto na przełomie lat 80 i 90. W tym czasie w kraju działały bojówki maoistowskiej organizacji Świetlisty Szlak. Właśnie z ich rąk zginęli polscy duchowni. W ramach procesu beatyfikacyjnego trzeba było określić, czy zostali zabici za wiarę. Ostatecznie uznano, że tak było. W lutym tego roku zapadła decyzja o wyniesieniu ich na ołtarze. Obecnie prowadzone są przygotowania do uroczystości, która odbędzie się w grudniu. W Peru z grobów wydobyto ich ciała, co jest częścią procesu beatyfikacji. Ze zwłok pobrano relikwie, a następnie znów pochowano. W uroczystości uczestniczyło kilkaset osób.
W Peru pamięć o zamordowanych franciszkanach wciąż jest bardzo żywa. – To są męczennicy. Pięć dni przed ich śmiercią rozmawialiśmy. Wtedy nie chcieli pozostawić swoich podopiecznych. Zmarli jak dobrzy pasterze, chroniący swoje owce – powiedział emerytowany peruwiański biskup Luis Banabaren.
KJ/tvp.info/meczennicy.franciszkanie.pl
