- Jak zawsze i tym razem powiedzieliśmy do nich: nie opuścimy klasztoru i jesteśmy gotowi umrzeć za naszą chrześcijańską wiarę śmiercią męczeńską, co jest zaszczytem dla każdego chrześcijanina – mówi o. Paulus z koptyjskiego klasztoru Makarios w Egipcie. 8 września klasztor został zaatakowany przez trzystu egipskich żołnierzy, którzy przez ponad dobę bili zakonników.
Ponadto poddawali ich działaniu gazu łzawiącego, a także obrzucali kamieniami i kawałkami szkła. W wyniku bandyckiego napadu trzech mnichów uległo ciężkim obrażeniom.
Koptowie z Makarios mają problemy z władzami od końca lat 90-tych XX wieku. Założony w 1960 roku klasztor ma zostać przerobiony na ośrodek turystyczny. Obok klasztoru wybudowano już basen – widok skąpo ubranych turystek ma rozpraszać mnichów i zmusić ich do opuszczenia swego miejsca pobytu.
Ponadto egipskie władze szykanują mnichów wysokimi grzywnami. Chrześcijanom, którzy próbowali przywozić zakonnikom materiały budowlane, odebrano na pół roku prawa jazdy. Pewien mężczyzna, który chciał im ofiarować pożywienie, został pod pretekstem... obrazy islamu aresztowany i był przetrzymywany przez trzy dni w więzieniu.
sks/Livenet.ch
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

