Rozmowę z Eduardem, który przyjeżdża na zaproszenie firmy FT FILMS, dystrybutora „Cristiady”, poprowadzi publicysta Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl.

Pochodzący z Meksyku Eduardo Verástegui (ur. 21 maja 1974 roku), nazywany przez media w USA latynoamerykańskim Bradem Pittem, zdobył sławę jako członek popowego zespołu Kairo, z którym koncertował w ponad 13 krajach. W wieku 18 lat Verástegui rozpoczął karierę w modelingu w Mexico City, gdzie współpracował m.in. z Calvinem Kleinem

Od telenowel do filmowych hitów

Pięć lat później zaczął grać w popularnych meksykańskich operach mydlanych, dzięki czemu znalazł się na okładkach setek międzynarodowych magazynów, w tym „People En Español”, co zagwarantowało mu miejsce w pięćdziesiątce najseksowniejszych Latynosów.

W 2001 r., podczas lotu z Miami do Los Angeles, Verástegui został zauważony przez wicedyrektora do spraw castingu wytwórni 20th Century Fox, który zajmował się obsadą do pierwszego filmu produkowanego przez to studio „Papi i dziewczyny”. Później wystąpił obok Carlosa Ponce w filmie „Meet Me in Miami”. Pojawił się również w serialach telewizyjnych: „CSI: Kryminalne zagadki Miami”, „Czarodziejki” i „Karen Cisco”. Wystąpił też w teledysku Jennifer Lopez do jej utworu „Ain’t It Funny!” oraz w międzynarodowej kampanii reklamowej perfum sygnowanych jej imieniem.

W 2004 r. Verástegui podjął współpracę z reżyserem Alejandro Monteverde i producentem Leo Severino przy stworzeniu wytwórni Metanoia Films zajmującej się projektami rozrywkowymi, ale zarazem zaangażowanymi. Pierwszy ich film, „Bella”, w którym wystąpił Verástegui, wszedł na ekrany w 2006 r. i zdobył nagrodę People’s Choice Award na Festiwalu Filmowym w Toronto w 2007 r.

W obronie życia i godności

Verástegui nie przyjmuje ról stojących w sprzeczności z jego chrześcijańską wiarą. - Obiecałem Bogu, że nie będę pracował przy żadnym projekcie, który obrażałby moją wiarę czy moją rodzinę. Czytam książki, by pogłębić wiarę. Codziennie biorę udział w Mszy świętej i odmawiam różaniec - powiedział aktor podczas pobytu w Częstochowie.

Gwiazdor założył organizację Mantle of Guadalupe (Płaszcz z Guadalupe), która buduje największą w USA klinikę dla kobiet, broniącą życia. Wcześniej, dzięki wysiłkom artysty, w Kalifornii powstał ośrodek pomagający kobietom w ciąży wysokiego ryzyka oraz tym, które rozważają dokonanie aborcji. Verástegui otworzył też portal IAmViable.com, poświęcony obronie życia oraz ukazywaniu niepowtarzalnej wartości życia ludzi niepełnosprawnych.

Jest laureatem Nagrody za Obronę Godności Ludzkiej, przyznawanej przez Włoskie Stowarzyszenie Nauka i Życie. Według aktora, kobieta jest najważniejszym filarem i kolumną rodziny, a tym samym i społeczeństwa, i media nie mogą jej wykorzystywać jako przedmiotu.

Verástegui w „Cristiadzie”

5 kwietnia na ekrany kin wchodzi film „Cristiada”, w którym Eduardo wciela się w postać Anacleta Gonzaleza Floresa, beatyfikowanego przez Benedykta XVI. Ta największa produkcja w historii kina meksykańskiego z gwiazdorską obsadą (m.in. Andy Garcia, Eva Longoria i Peter O’Toole) opowiada o powstaniu meksykańskich katolików nazywanym Cristiadą (Krucjatą) przeciwko ateistycznej tyranii masońskich władz Meksyku w latach 1926–1929.

„Cristiada” przedstawia opartą na faktach historię ludzi, którzy decydują się na podjęcie największego ryzyka dla dobra swoich rodzin, wiary i przyszłości kraju. Fabuła przybliża skrywane przez lata prawdziwe wydarzenia Powstania Cristeros, czyli chrystusowców (od zawołania „Viva Cristo Rey!” - „Niech Żyje Chrystus Król!”). Obsadzie „Cristiady” przewodzi Andy Garcia, odgrywający rolę generała Gorostiety, który przyglądając się z żoną (Eva Longoria) temu, jak Meksyk pogrąża się w wojnie domowej, wzbrania się z początku przed zaangażowaniem w sprawę. Jednakże wkrótce staje się porywającym tłumy przywódcą, zdolnym do złożenia ofiary z własnego życia. Zmienia bandę prześladowanych za wiarę, nieudolnych rebeliantów w bohaterów będących siłą, z którą trzeba się liczyć. Generał ma małe szanse w walce z bezwzględnym prezydentem Plutarco Callesem (nazywanym „antychrystem”), ale ludzie, których spotyka na swej drodze, idealiści, zadziorni renegaci, a przede wszystkim niezwykły nastolatek imieniem Jose (beatyfikowany przez Benedykta XVI 14-letni José Luis Sánchez del Río), uświadamiają mu, że odwaga i wiara mogą narodzić się nawet wtedy, gdy już nie można liczyć na sprawiedliwość.