Na pytanie Jacka Gądka, dlaczego przez tak długi czas nad osobami duchownymi, które dopuszczały się niegodnych czynów był rozpostarty parasol ochronny, ks. Oko odpowiada, że „różnego rodzaju lobbies istnieją w wielu środowiskach”.
Na ile jest silne lobby homoseksualne w polskim Kościele? „O jego sile na pewno świadczy fakt tuszowania wielu ciężkich przestępstw seksualnych osób duchownych, ale także stopień zaburzenia procesu doboru kandydatów na biskupów, możliwość robienia "kariery" pomimo prowadzenia podwójnego życia, pomimo posiadania skłonności, która dziś wyklucza studentów teologii z kapłaństwa (...). Sam ksiądz kard. prymas Józef Glemp, wspominając w ostatnich latach początek swojej posługi biskupiej w Warszawie, powiedział: - Kiedy obejmowałem tę diecezję, nie spodziewałem się, jak silne jest lobby homoseksualne w Kościele. Na pewno wielu księży boi się tej potężnej grupy wpływu. Skąd się biorą nerwice i choroby serca u księży, którzy starają się tej grupie przeciwstawić i mówią głośno o potrzebie oczyszczenia Kościoła?” - mówił w rozmowie z Onetem.religia ks. Dariusz Oko.
Publicysta Frondy próbował także znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd się biorą księża-pedofile. Jego zdaniem, jest to głównie „problem wychowania w rodzinie, szkole, seminarium duchownym”. Ks. Oko demaskuje także medialne kłamstwo o pedofilii wśród duchownych, podczas gdy w większości przypadków mamy do czynienia z efabofilią, czyli wynaturzeniem, które polega na pociągu nie do dzieci, ale do pokwitających i dorastających chłopców w wieku 11-17 lat.
Ks. Oko podkreśla tę różnicę, ponieważ „efebofilia to typowe zaburzenie osobowości łączące się z homoseksualizmem. Ponad 80 proc. ujawnionych w USA przypadków przemocy seksualnej duchownych to efebofilia, a nie pedofilia. Skandale przemocy seksualnej, które wstrząsnęły Kościołem, w przytłaczającej większości były dziełem duchownych homoseksualnych”.
- Jeżeli pozwolimy na swobodną działalność księży-gejów, to w kilkanaście lat mogą oni zniszczyć całe klasztory i diecezje - jak w USA, gdzie powołanie księdza coraz częściej bywa nazywane gay profession (czyli "zawód gejowski") albo jak w Irlandii, gdzie do opustoszałych seminariów mężczyźni boją się pójść z obawy, że zostaną posądzeni o zaburzenia – ostrzega ks. Oko.
Całość wywiadu można przeczytać tutaj.
eMBe

